Coraz łaskawiej patrzy też na ten rynek wielu zagranicznych inwestorów, również ci, którzy unikali jak ognia papierów denominowanych w rublach po kryzysie finansowym z 1998 r. Rosnące ceny ropy sprawiły, że w ciągu czterech lat obligacje rosyjskiego rządu stały się najchętniej kupowanymi papierami dłużnymi na emerging markets. Wystarczył spadek ceny ropy w marcu o 10 USD na baryłce, by inwestorzy zaczęli przenosić pieniądze do Ameryki Łacińskiej i na inne wschodzące rynki. Mimo że od początku 1999 r. inwestycje w rosyjskie obligacje dały 830% zwrotu.Ale już 18-proc. wzrost cen ropy od półrocznego minimum z końca kwietnia sprawił, że po dwóch miesiącach inwestorzy znowu zaczęli wracać. Bo tylko droga ropa pozwala mieć zaufanie do tamtejszej gospodarki. I chodzi nie tylko o rządowe papiery dłużne. Miasto Moskwa i największa rosyjska spółka Gazprom będą miały wiodący udział w tegorocznych emisjach krajowych obligacji. Ich łączna wartość ma sięgnąć 320 mld rubli, a więc 10 mld USD. Jest to trzy razy więcej niż przed dwoma laty i o jedną trzecią więcej niż przed rokiem.
Władze komunalne i spółki korzystają z dobrej koniunktury gospodarczej, gdyż zmniejsza ona koszty obsługi zadłużenia. Rentowność pięcioletnich obligacji rządowych spadła do rekordowo niskiego poziomu 8,14%, a więc jest o połowę mniejsza niż przed rokiem. Dla porównania, pod koniec 1998 r. wynosiła ponad 100% dla trzyletnich papierów. Czteroletnie rublowe obligacje władz Moskwy mają obecnie rentowność 8,6%, wobec 16% dla rocznych papierów przed rokiem. W ub.r. drugie co do wielkości rosyjskie miasto St. Petersburg sprzedało 9-letnie obligacje, najdłuższe korporacyjne papiery w Rosji, co wskazuje na rosnące zaufanie inwestorów do tamtejszej gospodarki.
O wzroście tego zaufania świadczy też niedawna decyzja British Petroleum o zainwestowaniu w Rosji 6,15 mld USD. Pieniądze te zostaną przeznaczone na połączenie akcji naftowych i gazowych spółek, które posiada w Rosji BP z prawie wszystkimi aktywami rosyjskiej grupy kapitałowej Alfa-Renova. W efekcie powstanie trzeci pod względem wydobycia po Jukosie i Lukoilu holding naftowy w Rosji. Będzie miał prawa do złóż ropy szacowanych na 1,3 mld ton. W rekordowym pod względem wydobycia styczniu w Rosji wyprodukowano 34,1 mln ton ropy. Tak dużych pieniędzy jeszcze nikt w Rosji nie inwestował. Przez ostatnie 10 lat w sektory naftowy i gazowy włożono tam mniej niż 10 mld USD, a w ub.r. wartość wszystkich bezpośrednich inwestycji zagranicznych sięgnęła 4 mld USD.
Gaz tak samo ważny
jak ropa
Stan rosyjskiej gospodarki zależy nie tylko od dochodów ze sprzedaży ropy naftowej, ale także gazu ziemnego. Gazprom dostarcza państwu co czwartego rubla pochodzącego z podatków. Firma dotuje także znaczną część rosyjskiej gospodarki, gdyż prawo zobowiązuje ją do zaopatrywania przedsiębiorstw po cenach regulowanych przez państwo. W rezultacie za tysiąc metrów sześciennych gazu spółka dostaje na rynku wewnętrznym równowartość 16 USD, czyli poniżej kosztów produkcji. Za tę samą ilość wyeksportowanego surowca Gazprom dostaje 140-150 USD. Warto dodać, że koncern tylko w 38% jest własnością państwa.