Reklama

Sygnały ostrzegawcze

Po niewielkiej korekcie WIG20 wrócił do trendu wzrostowego szczytów z końca czerwca. Tym razem jednak kontynuowanie zwyżek nie wydaje się już takie oczywiste jak jeszcze kilkanaście dni temu. Na wykresach można zauważyć pojawiające się sygnały sprzedaży.

Publikacja: 05.07.2003 09:52

W minionym tygodniu mieliśmy początek nowego kwartału, który jak zwykle przyniósł spadki. Dzieje się tak z uwagi na wyciąganie kursów pod koniec poprzedniego kwartału w celu poprawienia wyceny aktywów. Później jednak rynek odrobił straty, a podczas ostatniej sesji tygodnia zaatakował opory. Nie oznacza to jednak, że trzeba będzie odłożyć na półkę scenariusz wakacyjnych spadków, które wpisywałyby się w tradycyjny coroczny schemat. Być może i w tym roku się on sprawdzi, a większe wzrosty pojawią się dopiero jesienią.

Warto także podkreślić, iż na kolejnych sesjach tygodnia mieliśmy do czynienia z bardzo zmiennymi obrotami. Należy więc być ostrożnym w ferowaniu jednoznacznych prognoz na najbliższą przyszłość. Wykresy jednak powoli sugerują odwrócenie trendu wzrostowego.

WIG20 ponad oporem

Indeks 20 największych spółek po spadku 1 lipca pokonał najszybszą linię trendu wzrostowego. Później jednak powrócił ponad nią. Obecnie znajduje się ona na poziomie 1243 punktów. Z uwagi na jej spore nachylenie ewentualne przebicie nie będzie mocnym sygnałem sprzedaży, ale w połączeniu z innymi sygnałami będzie stanowić już poważne przeciwwskazanie do kupna akcji.

Po piątkowym wzroście szczyt z 2 grudnia zeszłego roku (1262 pkt) zakończył swoją rolę jako opór. Jeszcze przed kilkoma dniami można było odnieść wrażenie, że zagraża nam podwójny szczyt z linią szyi na 1227 pkt (zasięg spadków do 1200 pkt). Teraz ten scenariusz przestał być aktualny. Do lamusa odesłać można także dużo większą formację M, z podstawą w okolicach 1070 pkt i potencjalnym zasięgiem spadku do 900 pkt.

Reklama
Reklama

Wsparciem jest wspomniana wyżej linia trendu wzrostowego (po piątkowej sesji można także wskazać na 1254 pkt), następnie podstawa także już wcześniej wymienionego niewielkiego podwójnego szczytu oraz luka hossy z 17 czerwca (przedział 1218-1223 punktów). A na poziomie 1212 punktów jest 23,6-proc. zniesienie fali wzrostowej od 6 marca do 25 czerwca.

MACD wygenerował wstępny sygnał sprzedaży przebijając swoją średnią. RSI przebywa w strefie wartości neutralnych, Stochastic także na początku tygodnia dał sygnał sprzedaży. ROC również wskazuje na możliwość wystąpienia przesilenia w najbliższym czasie.

Generalnie wskaźniki nie zachęcają do kupna, przełamania poziomu 1262 punktów. Kolejnym celem dla byków jest 1300 punktów.

Szeroki rynek nadal w hossie

Indeks WIG radzi sobie o wiele lepiej od wskaźnika obrazującego zmiany cen tylko 20 największych spółek. Szczyty z grudnia, z którymi zmaga się jeszcze WIG20, zostały tutaj wyraźnie pokonane. Wkrótce może nastąpić test wierzchołka z 25 stycznia 2002 r., który znajduje się na poziomie 16311 punktów. Jednak i tutaj na oscylatorach pojawiły się sygnały sprzedaży.

Odwrót od nowych

Reklama
Reklama

technologii?

Relatywnie słabo wygląda indeks TechWIG. Na wykresie powstała we wtorek długa czarna świeczka (przy dużych obrotach). Przy okazji zamknięta została luka hossy z 26 czerwca. Powinna więc ona skutecznie ograniczać zapędy popytu na najbliższych sesjach. Wykres indeksu spadł poniżej najszybszej linii trendu. Najważniejszym oporem jest poziom 477 punktów, natomiast wsparciem są okolice 455-458 punktów.

Co ciekawe, w przypadku TECHWIG-u większość oscylatorów nie generuje jeszcze sygnałów sprzedaży. MACD cały czas znajduje się ponad średnią, RSI przebywa w strefie wartości neutralnych.

Podsumowanie

Ostatnia sesja w tygodniu pokazała, iż rynek bardzo chce wzrosnąć, jednak nie ma ku temu wystarczającej siły. Popyt pojawia się tylko na niektórych większych spółkach (Pekao, PKN). Na innych wzrosty są spowodowane jedynie cofnięciem się podaży, a jeszcze inne zachowują się relatywnie słabiej (TP, KGHM). Indeksy nie są w stanie mocniej wzrosnąć tylko przy takim selektywnym popycie. Atutów grającym na spadki powinny dodać giełdy zachodnie, które po fatalnych danych w USA z minionego tygodnia (zwłaszcza ISM oraz bezrobocie) nie spadły mocniej tylko dzięki korzystnemu splotowiByło to spowodowane krótszą sesją w czwartek oraz piątkowym Świętem Niepodległości.

Można więc oczekiwać, że przyszły tydzień przyniesie spadki na światowych giełdach, którym WGPW także nie powinna się oprzeć. W tym miejscu warto wspomnieć o utrzymującym się dużym pesymizmie na rynku terminowym, wyrażonym przez niemal 20-punktową ujemną bazę. To również może potwierdzać tezę, iż pokonanie w piątek oporów było fałszywym sygnałem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama