Reklama

Liniowy kosztuje

Od 8,4 do 14,75 mld zł budżet może stracić, a podatnicy zyskać, wskutek wprowadzenia w przyszłym roku podatku liniowego - wynika z obliczeń Ministerstwa Finansów. To, ile na tej operacji mógłby stracić budżet, zależy do wysokości kwoty wolnej oraz tego, czy zostaną zlikwidowane wszystkie ulgi.

Publikacja: 08.07.2003 09:28

Wczoraj resort przedstawił analizę skutków wprowadzenia podatku, zapowiadaną wcześniej przez wicepremiera Jerzego Hausnera. Wynika z niej, że przejście na podatek liniowy może kosztować budżet nawet 14,75 mld zł. Stanie się tak wtedy, gdy wprowadzona zostanie stawka 18%, kwota wolna wyniesie 4 tys. zł i zostaną zachowane ulgi dla wspólnie rozliczających się małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci. Jeżeli ulgę zlikwidowanoby, budżet musiałby być przygotowany na ubytek dochodów w wysokości 14,4 mld zł. W roku 2007 zmalałby on prawie o połowę i wyniósłby 8,7 mld zł.

Fakt, że takie kwoty straciłby budżet, oznacza, że o tyle więcej zostałoby w kieszeniach podatników. Z tym że - jak zaznaczają urzędnicy resortu finansów - część podatników, którzy korzystają z ulg, zapłaciłaby fiskusowi nawet więcej, niż płaci obecnie.

- Według mnie, dane te nie uwzględniają tego, że w wyniku wprowadzenia podatku liniowego wzrosną wpływy z tytułu podatków pośrednich. Ponadto na wzrost dochodów państwa wpłynie ujawnienie się szarej strefy - uważa Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Z przedstawionej przez resort finansów analizy wynika, że z najmniejszym ubytkiem dochodów budżetowych mielibyśmy do czynienia w wariancie zakładającym stawkę podatku w wysokości 19%, kwotę wolną na poziomie 3,1 tys. zł oraz likwidację ulgi małżeńskiej. Wówczas przyszłoroczne dochody państwa zmniejszyłyby się o 8,4 mld zł, a w 2007 roku o 2,68 mld zł.

Czy ministerialna analiza pozwala mieć nadzieję na wprowadzenie podatku liniowego od przyszłego roku? Zdaniem eksperta PKPP duże znaczenie będą miały negocjacje w Komisji Trójstronnej. - Panuje przekonanie, że wprowadzony zostanie podatek o jednej stawce dla dochodów z wszystkich rodzajów działalności gospodarczej w wysokości 19%. Nie ma jednak zgody na to w odniesieniu do dochodów osobistych. Negocjacje jednak jeszcze się nie skończyły. Mam nadzieję, że podatek liniowy wejdzie - jeżeli nie od przyszłego, to od 2005 roku - powiedział J. Mordasewicz.

Reklama
Reklama

Dziś analizą Ministerstwa Finansów ma zająć się rząd. - Sprawa podatku liniowego wzbudza liczne kontrowersje. Podzielam opinię ministra Hausnera, że ewentualne zastosowanie tego podatku musi być częścią większego planu, dotyczącego działań prowzrostowych. W tym planie mieści się również kwestia podatku liniowego. We wtorek, być może, będziemy mogli coś więcej powiedzieć - mówił wczoraj premier Leszek Miller w radiowej "Jedynce".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama