Bank Austria planuje pozyskać w ten sposób kwotę 1,4 mld dolarów na rozwój. Na podobny dochód liczy Yell, którego zeszłoroczna publiczna emisja akcji została odwołana z powodu załamania na rynkach finansowych.
Te dwie emisje powinny pomóc przełamać kryzys. W pierwszej połowie bieżącego roku nastąpił bowiem 80-proc. spadek wartości akcji spółek wchodzących na europejskie giełdy w porównaniu z takim samym okresem 2002 roku.
Eksperci wróżą powodzenie tych emisji. Ludzie zaczęli rozsądniej podchodzić do cen spółek wchodzących na giełdy. Zmieniła się także skłonność do wypłacania dywidend przez same spółki.
Yell wyceniany na 2,1 mld funtów (3,5 mld USD) w prospekcie emisyjnym podaje, że w bieżącym roku wypłaci 63 mln funtów dywidendy (co daje 3,3%), podczas gdy przy ubiegłej emisji wartość ta wynosiła 14 mln funtów. Natomiast Bank Austria przewiduje dywidendę na poziomie minimum 1,02 euro za akcję (3,5%). Średnia dywidenda wypłacana przez spółki wchodzące w skład indeksu Dow Jones Stoxx 50 wynosi 3,3%.
Yell będzie sprzedawał akcje po cenie 250-300 pensów. Ostateczny kurs zostanie ustalony w środę. Analitycy przewidują, że cena wyniesie 260-270 pensów, a na debiucie na londyńskiej giełdzie w czwartek najprawdopodobniej cena będzie oscylować między 285 a 295 pensów.