Dobra postawa największych banków to jedna z głównych przyczyn, dla których WIG20 osiągnął w poniedziałek najwyższą wartość od 52 tygodni. O wybiórczym traktowaniu bankowych walorów przez popyt świadczy fakt, że wraz z indeksem najwyższe kursy w tym trendzie osiągnęły tylko walory wspomnianych już trzech największych spółek oraz ING BSK. Z punktu widzenia analizy technicznej nie ma przeszkód, żeby notowania BPH PBK, BZ WBK i Pekao osiągnęły swoje historyczne maksima.
Rozbieżność między największymi firmami a resztą sektora obrazują wskaźnik WIG Banki, obliczany przez GPW, oraz Indeks Banki (IB), który obliczamy w PARKIECIE. Pierwszy z nich, zdominowany przez BPH PBK, BZ WBK i Pekao, wzrósł od kwietniowego dołka o ponad 20%. Drugi, na którego wartość wszystkie firmy mają ten sam wpływ, zyskał tylko 11%. Nie znaczy to, że wskaźnik IB zaprzecza wzrostom. Na jego wykresie widoczna jest odwrócona głowa z ramionami, z linią szyi w okolicach 3200 pkt. Pokonanie tego oporu na sesji poniedziałkowej sygnałem, że wzrost przenosi się także na inne spółki z branży. Opierając się na założeniu, że zwyżka będzie rozwijać się od firm uważanych za najmocniejsze fundamentalnie, do nieco słabszych, po zmianie trendu na wykresie indeksu IB najmocniej rosnąć będą spółki spoza czołówki. Portfel, w którego skład wchodzą banki, mógłby zawierać na przykład jedną firmę z grona liderów i jedną uważaną za nieco słabszą.
Ciekawa spółka
Kredyt Bank
Przedstawicielem szerokiego rynku w portfelu bankowych akcji mógłby być właśnie Kredyt Bank.