Od 5 marca do 7 lipca indeks WIG20 wzrósł o 23,5%. Coraz częściej pojawiają się też sesje, w których obroty przekraczają 200-250 mln zł. Zapytaliśmy przedstawicieli brokerów, jak na zachowania inwestorów indywidualnych wpływa trwający od kilku miesięcy trend wzrostowy na rynku akcji. Ich zdaniem, widać co prawda ożywienie, ruch jednak nie jest na tyle silny i długotrwały, aby przyciągnąć nową rzeszę inwestorów. Na dodatek, brokerzy obawiają się, że to poruszenie może oznaczać koniec "hossy".
- Sonda
Krzysztof Polak, kierownik centrum obsługi klienta indywidualnego BM BPH PBK:
- Impuls rynkowy od razu przekłada się na ożywienie wśród inwestorów indywidualnych. Czasem pojawiają się też nowi klienci, korzystający z tradycyjnego kanału dystrybucji, jak również internauci. Jest to miła niespodzianka, bo latem oczekiwaliśmy raczej sezonu ogórkowego. Obawiam się jednak, że tak wysokie obroty nie potrwają długo. Inwestorzy skupiają się głównie na spółkach największych, w których się coś dzieje i wystawiane są im rekomendacje.
Ryszard Sikora, dyrektor departamentu klientów detalicznych ING Securities: