Kontrakt na sprzedaż złych długów oznacza, że drugi raz w historii zagraniczny bank inwestycyjny doszedł do porozumienia z jednym z czwórki największych państwowych chińskich banków, które mają w swoich aktywach w sumie około 220 mld USD nieściągalnych kredytów. W zeszłym miesiącu Goldman Sachs Group zgodził się sprzedać 1,2 mld USD długów w imieniu Industrial & Commercial Bank of China, największego pożyczkodawcy w Chinach.
- Wielkie firmy, takie jak Morgan, wchodzą na chiński rynek różnymi ścieżkami - powiedział Song Guoqing z Chińskiego Centrum Badań Ekonomicznych przy Uniwersytecie w Pekinie. - China Construction Bank pragnie pozbyć się złych pożyczek i wejść na giełdę, zanim na rynku pojawią się zagraniczne banki.
Morgan Stanley rozmowy na temat skupu złych długów rozpoczął już w minionym roku. Do zawarcia transakcji potrzebna była zgoda Rady Państwa i rządu Chin, bowiem chińskie prawo zakazuje bankom zawierania bezpośrednich umów z zagranicznymi instytucjami finansowymi. W pozbywaniu się długów pośredniczyły do tej pory firmy zarządzające aktywami. Jednak umowy bezpośrednie z bankami inwestycyjnymi są tańsze i pozwalają bardziej efektywnie pozbywać się przeterminowanych pożyczek. Firmy pośredniczące (jedna z nich jest własnością Ministerstwa Finansów Chin) są zwykle bardzo surowe w przyznawaniu pozwoleń na partnerstwo z firmami z zagranicy i sprzedawanie zadłużenia z dużą zniżką.
China Construction Bank w pierwszych pięciu miesiącach roku pozbył się złych pożyczek na sumę 23 mld juanów odzyskując z tego 57%. Według chińskiej agencji informacyjnej Xinhua, w końcu marca br. 14% kredytów udzielonych przez bank było przeterminowanych.