Nie są to do końca złe wieści, gdyż 34 396 miejsc pracy uzyskanych dzięki nowym projektom zagranicznym, stanowi lekki wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Jednocześnie UK Invest podkreśla, że wyniki należy rozpatrywać pod kątem "trudnego roku dla światowej gospodarki". W rzeczywistym wymiarze są to więc dane optymistyczne, gdyż wskazują, że Wielka Brytania nadal jest atrakcyjnym rejonem do inwestowania - argumentują autorzy. Raport zauważa, że choć Zjednoczone Królestwo jest na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o przyciąganie zagranicznego kapitału. to na wschodzie konkurencja rośnie w siłę.
- To był trudny rok dla inwestycji zagranicznych - mówi dyrektor Invest UK William Pedder. - Połączenie powolnego wzrostu z niepewnością wokół Iraku oznaczało, że wiele firm odkładało bądź odwoływało swoje decyzje co do inwestowania. Z udziałem na rynku inwestycji zagranicznych rzędu 19,5% (wyłączając fuzje i przejęcia) jesteśmy o wiele bardziej atrakcyjni od Francji (13,5%) czy Niemiec (8,0%).
Jako główne powody pozycji Wielkiej Brytanii raport wskazuje: ułatwienia formalne dla inwestorów zagranicznych, dostępność i elastyczność siły roboczej oraz obecność prestiżowych placówek edukacyjnych. - W porównaniu ze strefą euro Zjednoczone Królestwo okazało się dość odporne na światowe spowolnienie - uważa Paul Dales, analityk w Capital Economics.