Właśnie minął kolejny tydzień wzrostów, w czasie którego niemal codziennie indeks zamykał się na wyższym poziomie. Nie ulega jednak wątpliwości, że dynamika hossy wyczerpywała się z dnia na dzień. Można wyraźnie zauważyć, że rynek coraz bardziej oczekuje korekty.

Na rynku kontraktów akcyjnych z pewnością wyróżnia się futures na Telekomunikację, która wreszcie zaczęła nadrabiać "zaległości" względem innych naszych blue chipów, stając się jedną z lokomotyw wzrostów. Kluczowe znaczenie miało tutaj przełamanie w poniedziałek bariery 14 zł, która to następnego dnia posłużyła jako wsparcie i powstrzymała podaż akcji. Obecnie najważniejsze znaczenie dla dalszej koniunktury ma przełamanie szczytów z połowy i końca zeszłego roku. Nie da się ukryć, że posiadacze długich pozycji na kontrakcie TPSU3 musieli wykazać się dużą cierpliwością. Najpierw długo musieli czekać na wzrosty instrumentu bazowego, a we wtorek zostali wystawieni na kolejną próbę. Wysokie otwarcie kontraktu powiązane ze zwiększonym popytem wskazywało na łatwe wzrosty. Niestety, nie potwierdziło tego otwarcie samych akcji, utworzyła się baza dodatnia, co dosyć szybko doprowadziło do spadku kontraktu. Kto jednak przetrwał te najtrudniejsze momenty, mógł później zamknąć pozycje zdecydowanie wyżej.

Można by powiedzieć, że tradycyjnie już rosły Pekao i PKN. W obu tych wypadkach jednak można wskazać bardzo silne strefy oporu, których próby przełamania zakończyły się dla strony popytowej mniejszą lub większą porażką. W pierwszym przypadku jest to 110 zł (walka ciągle trwa), w drugim zaś jest to 22 zł (byki na razie poddały się bez walki). Dopóki nie zostaną przełamane, rozsądne wydaje się zamknięcie pozycji.