Indeksy południowoamerykańskich rynków są w ścisłej światowej czołówce w przeliczeniu na dolary wśród giełd z 51 krajów. Kurs akcji brazylijskiego producenta papieru Klabin wzrósł w tym roku już ponadtrzykrotnie, a papiery argentyńskiej stalowni Acindar podwoiły swoją wartość.

Argentyński indeks Merval wzrósł w tym roku najbardziej, bo o 65%. Wenezuelski wskaźnik Caracas General zyskał 59%, gdyż rosnąca inflacja zmniejsza wartość obligacji i niektórzy inwestorzy przenoszą się na rynek akcji.

Brazylijski indeks Bovespa wzrósł o 45%. Prezydent Luiz Inacio Lula da Silva zredukował o 5% wydatki rządowe tego największego kraju Ameryki Łacińskiej, co zwiększyło zaufanie inwestorów. To, co w tym roku dzieje się na tych trzech giełdach, jest dokładną odwrotnością ubiegłorocznej sytuacji. Wtedy wszystkie te indeksy spadły o ponad 30% i znalazły się wśród sześciu najgorszych pod tym względem wskaźników na świecie.

Hossa nadeszła na tamtejsze giełdy po umocnieniu się zarówno walut tych krajów, jak i wzroście cen ich obligacji . Waluty brazylijska i argentyńska są wśród tych, które najbardziej w tym roku zdrożały w stosunku do dolara, co może sygnalizować ożywienie ich gospodarek. Według prognoz MFW, PKB Argentyny wzrośnie w tym roku o 4%, po spadku o 10,9% w ub.r., a tempo wzrostu Brazylii podwoi się i wyniesie 2,8%.

Obniżenie stóp procentowych w USA zachęciło niektórych tamtejszych inwestorów do szukania większych stóp zwrotu gdzie indziej. Na giełdę w Sao Paulo tylko w czerwcu wpłynęło z zagranicy netto 194 mln USD, a więc najwięcej od kwietnia 2001 r.