Reklama

Debiut PZU w 2005 roku

Debiut giełdowy PZU zostanie przesunięty na 2005 r. Ma to związek z pozwem złożonym przeciwko polskiemu rządowi przez holenderskie Eureko, mniejszościowego akcjonariusza spółki - zasugerowała wczoraj Barbara Misterska-Dragan, wiceminister skarbu.

Publikacja: 16.07.2003 09:04

Cezary Stypułkowski, nowy prezes PZU, twierdził niedawno, że sprzedaż akcji na giełdzie mogłaby nastąpić najwcześniej w maju 2004 r. Prospekt emisyjny zostałby sporządzony na podstawie skonsolidowanych wyników grupy PZU za 2003 r., a ich audyt powinien się zakończyć do połowy marca. Na giełdzie miały być uplasowane papiery o wartości ponad 1 mld zł. Podstawowym warunkiem przeprowadzania emisji było jednak rozwiązanie konfliktu pomiędzy Skarbem Państwa i konsorcjum Eureko oraz Banku Millennium.

Sami jesteście winni

- Debiut giełdowy PZU ze względu na toczący się proces arbitrażowy jest bardziej prawdopodobny w 2005 r. Trudno występować z ofertą publiczną akcji spółki, która jest obarczona takim ryzykiem - powiedziała wczoraj w Sejmie wiceminister skarbu.

Eureko, które wraz z Bankiem Millennium ma 31,8% akcji PZU, złożyło w połowie czerwca br. w sądzie arbitrażowym pozew przeciw polskiemu rządowi. Inwestor domaga się w nim wywiązania się z warunków umowy prywatyzacyjnej z 2001 r., które przewidywały sprzedaż mu 21% walorów w ramach oferty publicznej. Eureko czeka na nią już ponad dwa lata, mimo że miała być przeprowadzona bez zbędnej zwłoki.

As w rękawie ministra

Reklama
Reklama

Ministerstwo Skarbu ma do 15 października odpowiedzieć na pozew Eureko. Zgodnie z przyjętą procedurą, inwestor po otrzymaniu stanowiska resortu będzie mógł uaktualnić swoje pierwotne roszczenia. Wtedy też rozpoczną się właściwe przesłuchania w procesie arbitrażowym. Jego zakończenie planowane jest wstępnie na czerwiec 2004 roku. Wtedy też zapadną decyzje co do ewentualnych odszkodowań. Potwierdziła to wczoraj wiceminister Misterska-Dragan. - Sprawa rozstrzygnięcia arbitrażu jest na pewno kwestią 2004 r., i to raczej końca roku - powiedziała.

Nie wiadomo, jakiego asa w rękawie ma minister skarbu Piotr Czyżewski, który - mimo wielokrotnie składanych deklaracji o chęci porozumienia - nie spieszy się do rozmów ze skłóconym z nim inwestorem. Teraz, znając argumenty Eureko z pozwu, może dyktować warunki wcześniejszego porozumienia (np. zmniejszyć zakres oferowanej puli akcji) bądź czekać spokojnie na rozstrzygnięcie w postępowaniu arbitrażowym. Dlaczego? Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że decydujące są zapisy umowy z Eureko z 2001 r. Wynika z nich, że MSP zobowiązane jest do przeprowadzenia oferty publicznej, o ile sprzeda choć jedną akcję PZU. Ponieważ Skarb Państwa tego nie zrobił, może trzymać w szachu Eureko bez końca.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama