Cezary Stypułkowski, nowy prezes PZU, twierdził niedawno, że sprzedaż akcji na giełdzie mogłaby nastąpić najwcześniej w maju 2004 r. Prospekt emisyjny zostałby sporządzony na podstawie skonsolidowanych wyników grupy PZU za 2003 r., a ich audyt powinien się zakończyć do połowy marca. Na giełdzie miały być uplasowane papiery o wartości ponad 1 mld zł. Podstawowym warunkiem przeprowadzania emisji było jednak rozwiązanie konfliktu pomiędzy Skarbem Państwa i konsorcjum Eureko oraz Banku Millennium.
Sami jesteście winni
- Debiut giełdowy PZU ze względu na toczący się proces arbitrażowy jest bardziej prawdopodobny w 2005 r. Trudno występować z ofertą publiczną akcji spółki, która jest obarczona takim ryzykiem - powiedziała wczoraj w Sejmie wiceminister skarbu.
Eureko, które wraz z Bankiem Millennium ma 31,8% akcji PZU, złożyło w połowie czerwca br. w sądzie arbitrażowym pozew przeciw polskiemu rządowi. Inwestor domaga się w nim wywiązania się z warunków umowy prywatyzacyjnej z 2001 r., które przewidywały sprzedaż mu 21% walorów w ramach oferty publicznej. Eureko czeka na nią już ponad dwa lata, mimo że miała być przeprowadzona bez zbędnej zwłoki.
As w rękawie ministra