Wtorkowa sesja miała niemrawy, jak na ostatnie czasy, przebieg. Kontrakty ustanowiły co prawda nowe maksimum, ale nie udało się go utrzymać do końca sesji. Na wykresie powstała biała szpulka. W obecnej sytuacji jej wymowa jest neutralna.

Nieco gorzej wygląda spadek obrotów przy wzroście kursu. Najprostszym sygnałem zapowiadającym korektę byłoby przełamanie przyśpieszonej linii trendu wzrostowego, obejmującej okres od początku lipca. Obecnie znajduje się ona w pobliżu 1340 pkt i razem z dolną połową poniedziałkowej białej świecy tworzy najbliższe wsparcie. Najbliższym oporem jest natomiast luka bessy z początku czerwca 2002 r. Jej dolne ograniczenie znajduje się na poziomie 1378 pkt. Dość istotne może okazać się zmniejszenie bazy widoczne podczas wtorkowej sesji. W ciągu ostatnich tygodni kontrakty z trudnością nadążały za indeksem WIG20. Można to interpretować jako wyraz braku wiary we wzrost, lub też lęku przed angażowaniem się po długiej stronie. Zmniejszenie bazy może oznaczać poprawę nastrojów, co jak wiadomo nigdy nie jest pozytywnym sygnałem.

Ciekawie wygląda RSI(14). W wyniku ostatnich wzrostów wskaźnik ten osiągnął najwyższą wartość od stycznia 2000 r. Jest to objaw wielkiej dynamiki obecnego trendu wzrostowego. Interpretacja może być różna i w pewnym stopniu zależy od przyjętego horyzontu czasowego. Z jednej strony, przy takim stanie rynku korekta może mieć przebieg równie gwałtowny jak wzrosty. Z drugiej strony, osiągnięcie przez wskaźnik tak wysokiego poziomu jest w pewnym sensie przeciwieństwem negatywnej dywergencji. Trendy mające duży impet niemal nigdy nie kończą się z dnia na dzień bez wyraźnych sygnałów ostrzegawczych takich jak dywergencje, przełamanie linii trendu, czy formacje wierzchołkowe. Na razie takich sygnałów nie ma.