Istnieje wiele argumentów, sugerujących, że lipcowa zwyżka jest ostatnią w serii zapoczątkowanej na jesieni ub.r. Każdy kolejny ruch w górę jest coraz słabszy. Pierwszy zwiększył wartość akcji o ok. 60%, drugi o ok. 40%, a ostatni już jedynie o niecałe 15%. W sumie składają się na formację trójkąta, która jest charakterystyczna dla korekt głównego trendu. W tym wypadku nie ma wątpliwości, że w długim terminie rynkiem rządzi podaż. W ramach formacji widocznych jest pięć impulsów. To skłania do przekonania, że figura została w pełni ukształtowana i w niedalekiej przyszłości kurs powinien ją opuścić. Nastąpi to zapewne zgodnie z kierunkiem głównego trendu. Stąd też w kolejnych tygodniach trzeba liczyć się z rozpoczęciem wyprzedaży tych walorów. Przesądzi o niej zamknięcie poniżej 4,04 zł.

Wytłumaczeniem dla rozpoczętej na jesieni ub.r. zwyżki jest to, że w tym czasie zyskiwały mocno również kursy amerykańskich spółek internetowych. Na przykład, Yahoo! wzrósł czterokrotnie. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku tej firmy towarzyszyła temu znacząca poprawa wyników. Od początku 2002 r. kolejne kwartały kończyły się na plusie. Interia, niestety, takimi osiągnięciami pochwalić się nie może.