Reklama

Jest lepiej niż sądziliśmy

Wysoka dynamika produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, silny eksport, poprawa sytuacji w budownictwie oraz stopniowy spadek bezrobocia - to pozytywne informacje o gospodarce z ostatnich miesięcy. - Jest lepiej niż sądziliśmy. Będziemy podnosić prognozy wzrostu PKB - zapowiadają ekonomiści. Nadal nie mają jednak pewności, czy ożywienie jest trwałe.

Publikacja: 17.07.2003 09:28

- W drugim kwartale większość danych makroekonomicznych poprawiła się. Zastanawiamy się nad rewizją w górę naszych prognoz wzrostu gospodarczego - twierdzi Ernest Pytlarczyk, analityk Banku Handlowego. Zgodnie z obecnymi szacunkami banku, PKB ma się zwiększyć o 2,8% w drugim kwartale (po wzroście o 2,2% w pierwszym), a w całym 2003 r. wzrost ma wynieść 3%. - Czekamy na dane czerwcowe. Jeśli potwierdzą zaobserwowane wcześniej tendencje, będziemy podnosić prognozy - mówi Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz Pekao.

Większy popyt

Według E. Pytlarczyka, ożywienie gospodarcze, obserwowane do tej pory po stronie podażowej, zaczyna obejmować również stronę popytową. W pierwszym kwartale popyt wewnętrzny był o 2,3% większy niż przed rokiem, wobec wzrostu o 1,3% w czwartym kwartale. Późniejsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej mogą wskazywać, że w drugim kwartale dobre tendencje w konsumpcji były kontynuowane (w czerwcu sprzedaż zwiększyła się rok do roku prawie o 10%, a w maju o 11%).

Produkcja wystrzeliła

Najwcześniej sygnałów dotyczących poprawy koniunktury ekonomiści dopatrzyli się w wynikach produkcji przemysłowej, co z kolei wiązali z utrzymująca się od wielu miesięcy wysoką dynamiką eksportu. Ale majowe dane, wskazujące na wzrost produkcji blisko o 12% rok do roku, uznali za zaskakująco dobre. Stopniowo poprawia się też sytuacja w budownictwie. W maju roczna dynamika produkcji budowlanej była wprawdzie ujemna, ale spadek był znacznie mniejszy niż w poprzednich miesiącach. Poza tym, w maju o ponad 160% wzrosła liczba oddanych mieszkań. Korzystne są też informacje dotyczące transportu. - Maleje też bezrobocie, i to w stopniu większym, niż wynikałoby to z sezonowości - mówi E. Pytlarczyk. W maju bez pracy było 17,9% czynnych zawodowo Polaków, wobec 18,4% w kwietniu.

Reklama
Reklama

Niepewność pozostaje

W ubiegłym tygodniu Jerzy Hausner, wicepremier odpowiedzialny za gospodarkę, zapowiedział, że oczekuje wzrostu PKB w drugim kwartale na poziomie 3%. Czy to oznacza, że zapowiadany przez byłego ministra finansów Grzegorza Kołodkę 3,5-proc. wzrost gospodarczy w tym roku, wykpiony wcześniej przez ekonomistów, stał się realny?

- Jest możliwy - mówi E. Pytlarczyk. - Ale istnieje duże niebezpieczeństwo, że po silnym wzroście w drugim kwartale, w trzecim gospodarka ponownie zwolni - dodaje. Podobnego zdania jest Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. - Jest wiele zagrożeń. Eksport nie będzie w nieskończoność ciągnąć gospodarki, stagnacja na świecie musi się kiedyś negatywnie odbić na naszej sprzedaży zagranicznej. Poza tym, zła koniunktura na świecie powstrzymuje inwestorów, a bez inwestycji gospodarka nie ruszy pełną parą - wylicza Ł. Tarnawa. Ekonomiści podkreślają też, że G. Kołodce "pomogły" czynniki, które nie do końca można było przewidzieć, m.in. znaczące osłabienie złotego do euro i spadek cen ropy naftowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama