Według Witolda Machury, członka zarządu LTL, o przesunięcie terminu rozprawy wnioskowały dwie strony - spółka i PZU Życie, które domaga się upadłości. Ubezpieczyciel posiada obligacje firmy leasingowej o wartości 40 mln zł, których termin wykupu minął przed rokiem. Z kolei drugi uczestnik postępowania, Centrum Medyczne Luxmed, wycofał swój wniosek o ogłoszenie upadłości.
Obecnie, zgodnie z zaleceniami rady nadzorczej, zarząd LTL rozmawia z głównymi wierzycielami. - Negocjacje idą powoli, ale we właściwym dla spółki kierunku - powiedział W. Machura. Według niego, LTL raczej nie przewiduje zawarcia układu. - Z każdym z wierzycieli indywidualnie negocjujemy warunki spłaty zobowiązań - dodaje przedstawiciel zarządu.
Według W. Machury, LTL wymaga zarówno dokapitalizowania, jak i nowych źródeł finansowania. To podstawowe elementy uzdrowienia spółki. Decyzja o tym, czy Eurobank, główny akcjonariusz firmy, zdecyduje się zainwestować w LTL, zostanie podjęta 23 lipca. Wówczas rada nadzorcza, po zapoznaniu się z rezultatami rozmów z wierzycielami, podejmie decyzję o tym, czy bank pomoże spółce.
Potem przyjdzie czas na opracowanie strategii funkcjonowania LTL. Zdaniem W. Machury, może to zająć około miesiąca. Wtedy prawdopodobnie zostanie ustalone, o ile zostałby podwyższony kapitał firmy.
LTL od trzech lat notuje ujemne wyniki finansowe. W zeszłym roku strata netto wyniosła 21,5 mln zł, a w 2001 roku - 15,7 mln zł. Źle zaczął się także ten rok. W I kwartale LTL miał 6 mln zł straty. Spółka ma ujemne kapitały własne. Jej zobowiązania o wartości 76,7 mln zł przewyższają o 9,7 mln zł aktywa. Firma nie zawiera nowych kontraktów leasingowych. Banki nie chcą jej bowiem udzielać kredytów na zakup przedmiotów, które mogłyby być przekazane w leasing. Obecnie LTL zajmuje się głównie administrowaniem wcześniej zawartymi kontraktami, czyli ściąga raty leasingowe od klientów.