Średnioterminowy wzrost rozpoczęty w lutym nie bez przyczyny zatrzymał się w okolicy poziomu 1390 pkt. Na tej wysokości przebiega opór wyznaczony przez proporcję Fibonacciego dla fali spadkowej z końca ubiegłego roku.

Zaskakująca w ostatnich dniach siła zwyżki spowodowała zbyt duży wzrost wartości szybkich oscylatorów, co powinno przełożyć się przynajmniej na chwilowy spadek notowań kontraktów na indeks WIG20. Choć chciałbym zwrócić uwagę, że na przełomie czerwca i lipca zachowanie większości wskaźników okazało się błędne, co mogło przyczynić się do znaczących strat inwestorów lub utraty kilku procent potencjalnego zysku. Z drugiej strony, na przykład MACD znalazł się na poziomie nie notowanym od stycznia 2002 roku, kiedy swój bieg kończyła zwyżka zapoczątkowana jesienią 2001 roku.

Oczekiwanie korekty spadkowej jest dośc znaczne, jednocześnie nie można powiedzieć, że liczba nowo otwartych pozycji w ostatnich dniach mocno wzrosła. Tym samym nie liczyłbym na znaczące ruchy spowodowane zamykaniem stratnych pozycji. Te długie wydają się bardzo bezpieczne, a margines błędu może być bardzo duży. Otwieranie krótkich pozycji po przekroczeniu poziomu 1300 pkt było błędem, a dalsze ich utrzymywanie - nawet w perspektywie niewielkiej korekty - jest po prostu bez sensu. Po przekroczeniu poziomu 1390 pkt nie próbowałbym zajmować krótkiej pozycji, aż do poziomu 1460 pkt, a i wówczas tylko i wyłącznie spekulacyjnie. Długie pozycje otwierałbym po przebiciu oporu na 1390 pkt lub podczas spadku w kierunku 1265 pkt, ewentualnie poniżej SK-15 (co według mnie jest mało realne, szczególnie w cenie zamknięcia).