Reklama

Średnie firmy znów atrakcyjne

Końcówka ubiegłego tygodnia przyniosła renesans zainteresowania inwestorów spółkami o średniej kapitalizacji. Uwagę zwracał popyt na walory z sektora budowlanego, które do tej pory pozostawały na uboczu. To rodzi pytanie, czy tendencja wzrostowa nabiera nowej siły, czy też kupno przez inwestorów dotąd niechcianych spółek zapowiada dłuższą korektę.

Publikacja: 19.07.2003 10:07

Charakterystyczne dla trendu wzrostowego jest to, że na jego początku rosną spółki o najlepszych fundamentach, potem dołączają te gorzej postrzegane przez rynek, a w końcowej fazie zwyżki inwestorzy rzucają się nawet na akcje nie mające prawie żadnej wartości. Ostatnie dni przyniosły sygnały, że właśnie ta ostatnia grupa walorów stała się przedmiotem pożądania posiadaczy gotówki. Mocno rosły Centrostal, Swarzędz, NKT Cables, duży popyt pojawił się na dwóch ostatnich sesjach na walorach Mostostalu Export.

Popyt na budowlankę

Chętnie kupowano także inne akcje z branży budowlanej - silnie rosły walory Budimeksu, Mostostalu Siedlce i Warszawa. Szczególnie kupno akcji spółek z tej ostatniej grupy skłania do zastanowienia. Rzeczywiście, dotąd niewiele zyskały na dobrej koniunkturze na całej giełdzie, ale też dane o czerwcowej produkcji przemysłowej i liczbie oddanych do użytku mieszkań przekonują o poprawie w sektorze. Niekoniecznie więc wzrost ich kursów musi zapowiadać pogorszenie koniunktury. Z drugiej strony, z punktu widzenia płynności i zyskowności tych spółek, trudno mówić, by było wśród nich w czym wybierać.

Na pewno warto przyglądać się innym małym i średnim spółkom. Zwłaszcza tym, które poprawiają swoje wyniki finansowe. Ryzyko inwestycji w akcje takich firm jest mniejsze niż w walory spółek np. z WIG20. Przede wszystkim z powodu stosunkowo niskiej płynności notowań ich papierów. Pogarszające się nastroje na światowych giełdach mogą skłaniać do realizacji zysków na największych spółkach. Są one najdrożej wycenione, a jednocześnie tylko w ich przypadku można szybko uwolnić gotówkę. Na nastawienie inwestorów do blue chips mogą również wpłynąć fatalne wyniki za II kwartał Banku Millennium. Pokazały one, że utrzymują się niekorzystne tendencje, które również w poprzednich kwartałach obniżały zyski banków. Szczególnie niepokoją wciąż wysokie rezerwy na złe kredyty oraz zapowiedzi, że nie uda się zrealizować wcześniejszych planów osiągnięcia w 2005 r. wskaźnika zwrotu na kapitale (ROE) w wysokości ok. 20%. Konkurenci z naszego regionu, np. czeski Komercni Banka czy węgierski OTP, już teraz mają ROE przekraczające 25%.

Hydrotor przypomniał o swoim istnieniu

Reklama
Reklama

Ciągle na uwagę zasługuje Stalprofil. Spółka dzięki zabiegom logistyczno-marketingowym w ciągu roku stała się liderem na rynku dystrybucji wyrobów hutniczych. Firma w ostatnich miesiącach bardzo udanie współpracowała z Polskimi Hutami Stali, swoim głównym dostawcą i głównie dzięki temu poprawia marżę netto. Zdaniem zarządu Stalprofilu, dobre wyniki to zasługa kilku czynników. Oprócz zwiększenia zapasów w swoich magazynach, spółka potrafi w umiejętny sposób dogadywać się ze swoimi odbiorcami i dostawcami, zamieniając często należności pieniężne na produkty dłużnika, które z powodzeniem sprzedaje. Zdaniem niewielkiej liczby analityków, którzy zajmują się Stalprofilem, jako firma handlowa ma szansę powtórzyć sukces innej spółki z sektora, czyli LPP, tyle, że branża, w jakiej działa spółka z Dąbrowy Górniczej, związana z hutnictwem i górnictwem, jest bardzo źle postrzegana przez inwestorów.

Atrakcyjną fundamentalnie firmą, którą omijają inwestorzy giełdowi, jest Hydrotor. Spółka z Tucholi jest zyskowna i nisko wyceniana (C/Z wynosi ok. 7,2). Firma zajmuje się produkcją, regeneracją i sprzedażą elementów hydrauliki siłowej i działa prawie wyłącznie na rynku krajowym. W ostatnich pięciu kwartałach zakład wypracowywał zysk netto, a w pierwszym kwartale tego roku pokazał, że jego wyniki finansowe się poprawiają. Niestety, spółka jest niepłynna, a piątkowa sesja (rekordowy wolumen), kiedy wartość obrotu wyniosła ponad 1,5 mln zł, to wyjątek.Warto jedynie przypomnieć, że jeszcze 2 lata temu podobną płynność jak Hydrotor miał Stalprofil, którego obecny wolumen obrotów bardzo często przekracza 2 mln zł. Zdaniem specjalistów, Hydrotor po prostu czeka na "odkrycie" przez rynek - tak jak w przeszłości inwestorzy zauważyli dystrybutora wyrobów hutniczych z Dąbrowy Górniczej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama