Charakterystyczne dla trendu wzrostowego jest to, że na jego początku rosną spółki o najlepszych fundamentach, potem dołączają te gorzej postrzegane przez rynek, a w końcowej fazie zwyżki inwestorzy rzucają się nawet na akcje nie mające prawie żadnej wartości. Ostatnie dni przyniosły sygnały, że właśnie ta ostatnia grupa walorów stała się przedmiotem pożądania posiadaczy gotówki. Mocno rosły Centrostal, Swarzędz, NKT Cables, duży popyt pojawił się na dwóch ostatnich sesjach na walorach Mostostalu Export.
Popyt na budowlankę
Chętnie kupowano także inne akcje z branży budowlanej - silnie rosły walory Budimeksu, Mostostalu Siedlce i Warszawa. Szczególnie kupno akcji spółek z tej ostatniej grupy skłania do zastanowienia. Rzeczywiście, dotąd niewiele zyskały na dobrej koniunkturze na całej giełdzie, ale też dane o czerwcowej produkcji przemysłowej i liczbie oddanych do użytku mieszkań przekonują o poprawie w sektorze. Niekoniecznie więc wzrost ich kursów musi zapowiadać pogorszenie koniunktury. Z drugiej strony, z punktu widzenia płynności i zyskowności tych spółek, trudno mówić, by było wśród nich w czym wybierać.
Na pewno warto przyglądać się innym małym i średnim spółkom. Zwłaszcza tym, które poprawiają swoje wyniki finansowe. Ryzyko inwestycji w akcje takich firm jest mniejsze niż w walory spółek np. z WIG20. Przede wszystkim z powodu stosunkowo niskiej płynności notowań ich papierów. Pogarszające się nastroje na światowych giełdach mogą skłaniać do realizacji zysków na największych spółkach. Są one najdrożej wycenione, a jednocześnie tylko w ich przypadku można szybko uwolnić gotówkę. Na nastawienie inwestorów do blue chips mogą również wpłynąć fatalne wyniki za II kwartał Banku Millennium. Pokazały one, że utrzymują się niekorzystne tendencje, które również w poprzednich kwartałach obniżały zyski banków. Szczególnie niepokoją wciąż wysokie rezerwy na złe kredyty oraz zapowiedzi, że nie uda się zrealizować wcześniejszych planów osiągnięcia w 2005 r. wskaźnika zwrotu na kapitale (ROE) w wysokości ok. 20%. Konkurenci z naszego regionu, np. czeski Komercni Banka czy węgierski OTP, już teraz mają ROE przekraczające 25%.
Hydrotor przypomniał o swoim istnieniu