Tym razem większe znaczenie miały jedynie sesje otwierające i zamykające tydzień. Obie upłynęły przy przewadze kupujących. Niestety w piątek bardziej to wyglądało na szukanie na rynku chętnych do przejęcia akcji niż ostry atak byków. Zdecydowanie wytraciło impet i Pekao i PKN. W przypadku pierwszej spółki bariera 110 zł została jedynie nietrwale naruszona i obecnie mamy namiastkę formacji głowy z ramionami. Brzemienne w skutkach może okazać się przełamanie (na zamknięciu) wsparcia na poziomie 106,5 zł (zamknięcie z 8 lipca oraz średnia 15-sesyjna). Do ostrożności skłaniają również dywergencje na RSI. Dlatego też o ponownym zajęciu długich pozycji należy myśleć dopiero po zdecydowanym przełamaniu ostatnich szczytów. Niepewna sytuacja nie sprzyja zajmowaniu pozycji, stąd też regularny spadek zainteresowania kontraktem PEOU3. W przypadku kontraktu PKNU3 niewiele się od ostatniego tygodnia zmieniło. Nadal najważniejsza barierą podażową jest poziom 22 zł, którego przez cały tydzień nie udało się nawet naruszyć.
W drugiej połowie tygodnie dobrze wyglądał KGHM, który w środę wybił się ponad poziom tegorocznego szczytu. Wybicie to zostało potwierdzone w czwartek, kiedy to przy dużym obrocie akcje spółki zyskały blisko 4%. Z pewnością w tym momencie mogło się wydawać, iż jest to teraz idealny kandydat dla inwestorów chcących zająć długie pozycje. Niestety wczoraj już nie było tak dobrze. Nadal jednak polecam uwadze tę spółkę, gdyż ciągle jest szansa na dotarcie do kolejnego oporu na wysokości 17,4 zł. Od środy zdecydowanie wzrosło nie tylko zainteresowanie kontraktem KGHU3, ale również ilość otwartych pozycji. Warto pamiętać, iż pozytywnego charaktery wybicia nie zaneguje nawet powrót do 15 zł.