Po kilku dniach osłabienia WIG20 utworzył w piątek małą formację młotka. Jej wymowa jest pozytywna. Trudno jednak powiedzieć, dlaczego wyhamowanie spadków nastąpiło właśnie w tym miejscu. Jedynym wsparciem w pobliżu obecnych wartości indeksu jest wewnętrzna linia trendu, ciągnąca się od dołka z końca marca. Przez znaczną część niedawnych wzrostów linia ta stanowiła górne ograniczenie wzrostowego kanału trendowego, przechodząc przez szczyty z 15 maja i 20 czerwca. Na początku lipca indeks wybił się górą z kanału, ale w wyniku ostatnich spadków z powrotem znalazł się w pobliżu opisanej linii.
Dla trendu wzrostowego byłoby lepiej, gdyby indeks utrzymał się nad linią. Spojrzenie na wykres tygodniowy budzi jednak wątpliwości co do tego, czy tak się stanie. W wyniku ostatnich spadków powstała tu najdłuższa od stycznia czarna świeca z nawiązką zakrywająca poprzedzający ją biały korpus sprzed tygodnia i tworząca razem z nim formację objęcia bessy. Formacje tego typu na ogół są dość wiarygodne. Tak więc z jednej strony mamy silny negatywny sygnał na wykresie tygodniowym, a z drugiej wykres dzienny sugeruje odbicie w górę. Z tej pozornie sprzecznej konfiguracji można wyciągnąć wniosek, że w najbliższych dniach nastąpi odbicie w górę, ale w nieco dłuższej perspektywie rynek będzie się obsuwał. Zasięg spodziewanego odbicia w górę wyznacza opór w okolicach 1350 pkt, na który składa się górna połowa czarnej świecy z ostatniej środy oraz lokalny dołek z 17 lipca. Jeśli chodzi o zasięg średnioterminowego spadku rozpoczętego w połowie lipca, to kluczowe wsparcie znajduje się na poziomie 1260 pkt, gdzie uformował się grudniowy szczyt oraz górne ograniczenie czerwcowej konsolidacji. W tym samym miejscu wypada też 38-proc. zniesienie hossy rozpoczętej w marcu.
Spadek do tego poziomu byłby ruchem powrotnym po przełamaniu grudniowego szczytu i raczej nie powinien spowodować radykalnego pogorszenia długoterminowej sytuacji technicznej. Po drodze do 1260 pk. znajduje się luka hossy na poziomie 1280 pkt, która także może stanowić wsparcie i spowodować lokalne odbicie.