Reklama

ZUS mnoży składki

W kwietniu ubiegłego roku średnia składka, jaką dostawały fundusze emerytalne, wynosiła ponad 128 zł. W czerwcu tego roku było to niewiele ponad 65 zł. Jednak te dane nie oznaczają, że klienci funduszy mocno zbiednieli. To skutek mnożenia liczby składek przez ZUS.

Publikacja: 30.07.2003 09:46

Uruchomienie nowego systemu informatycznego, który zajmuje się rozliczaniem składek należnych funduszom emerytalnym, spowodowało spore skoki w wartości pieniędzy, jakie trafiają do OFE. Zdarza się, że jednego miesiąca fundusze dostają ponad 1 mld zł, a następnego - mniej niż 0,5 mld zł.

Jednak nowy system wprowadził też inne zmiany.

W kwietniu i maju 2002 r. średnia składka, przesyłana do OFE, wynosiła blisko 120 zł czy nawet więcej. Od czerwca ubiegłego roku tak wysokiej średniej składki już nie było - w najlepszych miesiącach wynosiła ona ok. 95 zł, a w najgorszym - w sierpniu 2002 - nie przekroczyła 60 zł.

- Zaobserwowaliśmy spadek wartości składek, gdy ZUS przeszedł na nowy system informatyczny, co się zdarzyło w czerwcu ubiegłego roku - powiedział Mirosław Kasprzak, rzecznik PTE PZU. - Przyczyna leży po stronie ZUS-u. Widać to choćby po składkach naszych pracowników - jeden z nich dostał tylko 1,94 zł w ubiegłym miesiącu, choć podstawa jest znacznie większa.

- Ten spadek to wynik zmiany systemu informatycznego, wskutek czego dane są nieporównywalne - powiedział Edward Szczytowski, wiceprezes PTE PKO/Handlowy. - Nowy system zaczął bowiem dzielić składki.

Reklama
Reklama

Jak dowiedzieliśmy się w ZUS-ie, chodzi o zmianę algorytmu naliczania składek. Obecnie choćby jedna firma przysłała tylko 100 zł, to kwota ta dzielona jest po równo na wszystkich pracowników. Stąd małe kwoty. W miarę napływania kolejnych środków, pieniądze są uzupełniane do ostatecznej wysokości. I to powoduje, że znacznie częstsze niż kiedyś są opóźnienia w transferach miesięcznych - system, nie mogąc rozliczyć wszystkiego w jednym miesiącu, część pieniędzy wysyła później. Wcześniej zaś pierwsze osoby z listy dostawały całą składkę, a reszta musiała czekać.

Do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz - na początku fundusze dostają środki z różnego rodzaju zasiłków itd. Kwoty więc są niskie. Średnia składka rośnie, im więcej przelewów dostaje Zakład. Rośnie też liczba składek, jaką dostają fundusze emerytalne.

I tak w kwietniu i maju ub.r. ZUS przesłał do OFE odpowiednio 4,1 i 6,2 mln składek. W czerwcu 2002 było już ich 8,9 mln, a w lipcu - aż ponad 13 mln składek - więcej niż członków funduszy (10,8 mln).

Z punktu widzenia przepływów do OFE, dzielenie składki nie ma większego znaczenia. Co innego w przypadku klienta. Fundusze, na wyciągach przesyłanych do klientów notują wszystkie składki. Dochodzi do sytuacji, w której wyciąg liczy wiele stron, bo co miesiąc klient dostaje np. 7 razy składkę. Powoduje to, że członkowi funduszu trudniej wychwycić brak wszystkich środków na koncie, bo łatwo jest przeoczyć 3 czy 5 zł. Wcześniej zaś OFE informował po prostu, że nie ma pieniędzy za dany miesiąc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama