Sytuacja zwolenników wzrostu na światowych giełdach z każdym dniem staje się coraz trudniejsza. Chociaż najważniejsze indeksy wciąż pozostają w konsolidacjach, to obecna sytuacja coraz bardziej przypomina kształtowanie poprzednich wierzchołków korekt w bessie, niż przystanek przed dalszą zwyżką. Sekwencja zdarzeń - dynamiczny początek wzrostu i zmniejszanie się jego impetu w miarę posuwania się w górę - jest wymowna. Solidne trendy wzrostowe zaczynają się niewiarą inwestorów w trwałość ruchu w górę, by później wraz z osiąganiem coraz wyższych poziomów przyspieszać. Tego na żadnym z liczących się wskaźników koniunktury nie ma.

S&P500 w zasadzie od początku czerwca pozostaje w konsolidacji pomiędzy 975 i 1012 pkt. Obie te wysokości są bardzo istotne. Tuż poniżej pierwszej z nich znajduje się linia szyi wieloletniej formacji głowy z ramionami, którą rynek próbuje zanegować. Druga związana jest z 38,2-proc. zniesieniem całej bessy oraz 61,8-proc. zniesieniem ubiegłorocznej fali spadkowej. Zatem wyraźne przełamanie którejś z nich będzie ważnym średnioterminowym sygnałem, określającym kierunek trendu na kolejne tygodnie. Nasdaq wciąż porusza się w czteromiesięcznym kanale zwyżkowym i do chwili jego opuszczenia dołem można liczyć na kontynuację wzrostu. Negatywnie oddziałuje powstała na MACD dywergencja, która ogranicza szanse na wyjście ponad ostatni szczyt. Przecięcie 1677 pkt stanie się silnym sygnałem sprzedaży. Biorąc pod uwagę, że zwyżka z końca ub.r. ma taką samą wielkość, jak ta trwająca od wiosny, trzeba będzie się liczyć z zakończeniem korekty całej bessy i powrotem do głównego trendu. To jednak dalsza perspektywa, choć całkiem realna, jeśli wciąć pod uwagę ponowne napompowanie spekulacyjnej bańki na amerykańskich giełdach.

Osiągając szczyt z jesieni 2002 r. zasięg wzrostowej korekty wypełnił DAX. Tutaj również niepokoi negatywna dywergencja na MACD, która w przeszłości trafnie ostrzegała przed powrotem do bessy. Wyraźnie też widać, że od marca kolejne ruchy w górę mają coraz mniejszą siłę. Ważnym wsparciem jest 3304 pkt. Jego przebicie oznaczać będzie zmianę tendencji na malejącą i zapowie trwałe pogorszenie notowań.