Christopher Gent, mogący poszczycić się tytułem "sir", pracował w Vodafone przez 18 lat. Po objęciu kierownictwa nad firmą w 1997 r. postawił na globalną ekspansję, na którą wydał 300 mld USD. I choć Vodafone, podobnie jak inne spółki z branży telekomunikacyjnej, boryka się z problemem zadłużenia, nie zmienia to faktu, że stał się największym operatorem sieci telefonii komórkowej na świecie, obsługującym obecnie 123 mln klientów w 28 krajach.
Najbardziej spektakularną transakcją dokonaną przez Genta było wrogie przejęcie niemieckiego koncernu telekomunikacyjnego - Mannesmann - za rekordową kwotę 203,9 mld euro. Jest to do tej pory największa taka transakcja w historii europejskiego rynku i zarazem pierwsze wrogie przejęcie dokonane w Niemczech.
55-letni Christopher Gent nie zamierza jednak odchodzić na emeryturę. 1 września br. zostanie członkiem zarządu amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers, gdzie będzie doradcą ds. działalności zagranicznej. - Na razie muszę odpocząć - powiedział podczas uroczystego pożegnania z akcjonariuszami, podkreślając, że zamierza poświęcić się swojemu hobby, jakim jest krykiet.
Tymczasem Arun Sarin, były dyrektor przejętego przez Vodafone amerykańskiego koncernu AirTouche, który zastąpi Genta na stanowisku, na razie nie planuje urlopu. Zapowiedział, że będzie kontynuował strategię poprzednika, polegającą na ekspansji poprzez przejęcia przy jednoczesnym redukowaniu kosztów działalności operacyjnej. Na pierwszym planie wymienił dokupienie 9,4% akcji greckiej jednostki - Vodafone Panafon, w której brytyjski koncern ma już 65-proc. udział. Stwierdził też, że jest zainteresowany zwiększeniem udziału w Polkomtelu, operatorze sieci Plus. Na razie Brytyjczycy mają 20% akcji polskiej spółki.