Czwartkowe notowania przyniosły odreagowanie ostatniego spadku na rynku obligacji. W porannym handlu rentowność papierów o długich terminach zapadalności poszły wyraźnie w dół i dla "pięciolatek" (PS0608) wyniosła 5,37%, dla "dziesięciolatek" 5,62%. To oznacza zmianę w porównaniu z poziomem ze środowego popołudnia o odpowiednio 9 i 8 pkt bazowych. Pozytywnie przez inwestorów została odebrana informacja, że kandydat do RPP Jan Czekaj, jeśli zostanie tylko wybrany przez Sejm, może wziąć udział w posiedzeniu Rady już pod koniec sierpnia, zwiększając tym samym szansę na kolejną obniżkę stóp. Rynek oczekiwał również dobrych danych o deficycie obrotów bieżących za czerwiec i po południu okazało się, że słusznie.

Jednak wciąż kluczowym czynnikiem jest sytuacja na rynkach zagranicznych. A tu rentowność 10--letnich obligacji amerykańskich wróciła w czwartek ponad poziom 4,4%. To będzie wywierać presję na spadek cen europejskich obligacji podczas dzisiejszych notowań.