Od dwóch tygodni trend wzrostowy na rynku kontraktów na WIG20 osłabł. Wczorajszy wzrost o 17 punktów, do 1372 pkt. na zamknięcie sesji, sytuacji tej nie zmienił. Mimo, że jest to zaledwie 1 punkt poniżej maksimum osiągniętego we wtorek.

Na razie ma jednak nie ma sygnałów zmiany tendencji wzrostowej. Od początku maja wykres kontynuacyjny jak po sznurku rośnie wzdłuż średniej ruchomej z 15 sesji. I ostatnie spowolnienie zwyżki sytuacji tej wcale nie zmieniło. Poziom 1350 pkt. na którym znajduje się średnia pokrywa się z najszybszą linią trendu i stanowi najważniejsze wsparcie w krótkoterminowe perspektywie. Bez wybicia poniżej tej wartości trudno jest w ogóle myśleć o krótkiej pozycji. Gdyby zamknięcie sesji nastąpiło poniżej tej bariery spadek mógłby potrwać nawet do 1275 pkt., gdzie znajduje się wolniejsza linia trendu.

Najważniejszym oporem jest linia pociągnięta po lipcowych szczytach, która w tej chwili znajduje się na poziomie 1400 punktów. Dopiero zdecydowane wybicie ponad tę wartość sprawi, że trend wzrostowy odzyska dawną siłę.

Spośród kontraktów, które jeszcze nie "uciekły" (do takich zaliczyć można KGHM i PKN Orlen), interesująco prezentują się futures na Agorę. Dwa ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem konsolidacji, która poprzedzona była bardzo silnym wzrostem. Interpretacja całego układu widocznego na wykresie jako flagi, wydaje się uzasadniona. Jedynym elementem, którego w tej formacji brakuje jest wybicie w górę. Zgodnie z zasadą, iż "flaga powiewa w połowie masztu", po zamknięciu sesji powyżej 54 zł notowania sięgnąć powinny 61 zł. Wybicie z konsolidacji, żeby było ważne, powinno być dynamiczne i mieć miejsce przy zwiększonym wolumenie.