Reklama

WGT nieźle sobie radzi

Po kilku latach walki o przetrwanie Warszawska Giełda Towarowa ma szansę stać się przykładem udanej restrukturyzacji. Pierwsze półrocze tego roku zakończyła na sporym plusie - wynika ze sprawozdania finansowego, do którego dotarliśmy. Perspektywy też wyglądają nieźle.

Publikacja: 02.08.2003 09:43

Skokowo wzrosły w I półroczu przychody spółki. Miało to związek m.in. z nadzwyczajną sytuacją na rynku zbożowym (duża przewaga popytu). Poza Agencją Rynku Rolnego, która korzysta z internetowej platformy WGT do sprzedaży swoich zasobów, na giełdzie pojawiło się wielu prywatnych inwestorów. Zadowolona była także ARR, która ze 100 mln zł zarezerwowanych na dopłaty do zboża wydała około 3,5 mln zł (ceny osiągane na rynku przewyższały cenę minimalną). W tej sytuacji przychody spółki sięgnęły w okresie styczeń-czerwiec ponad 3,8 mln zł, wobec 0,9 mln zł przed rokiem. To bezpośredni efekt rekordowych obrotów na elektronicznej platformie. Od stycznia do początku czerwca wyniosły około 1 mld zł.

Koszty w ryzach

Restrukturyzacja rozpoczęta jeszcze w 2001 r. daje dobre efekty. Większe obroty nie spowodowały zwiększenia wydatków. Koszty działalności operacyjnej wyniosły niespełna 1,5 mln zł i były nawet nieco niższe niż w I połowie 2002. Efekt to wyjście na plus, zarówno jeśli chodzi o wynik na sprzedaży, jak i na działalności operacyjnej. Spółka nie ma przerostów zatrudnienia, pilnuje kosztów administracyjnych.

Dobre rezultaty zaowocowały poprawą w strukturze aktywów. Jeśli chodzi o majątek trwały główną pozycją pozostają nieruchomości na warszawskiej Woli. Aktywa obrotowe wzrosły jednak z 400 tys. do ponad 2,5 mln zł. Spółka ma bowiem sporo gotówki - ponad 2 mln zł. Dziesięć razy więcej niż przed rokiem. Część pieniędzy, jak wynika z naszych informacji, wykorzystała w lipcu na spłatę zadłużenia. Na koniec czerwca jej zobowiązania wynosiły 4,2 mln zł. Składały się na nie głównie pożyczki.

Co będzie dalej? Straty firmy z lat ubiegłych sięgają ponad 11,3 mln zł. To pokazuje, jaka część kapitału przeznaczonego przez akcjonariuszy na działalność firmy (17,8 mln zł) została przejedzona.

Reklama
Reklama

Nie musi być gorzej

Spółka musi odbudować siły. W przypadku kosztów niewiele może już zrobić. Pozostaje kwestia przychodów. Dlatego od dłuższego czasu stara się rozruszać segment instrumentów pochodnych, zwłaszcza walutowych i obligacyjnych. Mozolnie idzie jej ściąganie inwestorów na ten rynek. Jak jednak informowaliśmy, pojawiły się pierwsze sygnały świadczące o zainteresowaniu podmiotów zagranicznych (np. Fimat).

Na razie jednak najważniejszy pozostanie rynek towarowy. Jego perspektywy są dobre. Spora jest sprzedaż mięsa (5 tys. ton w ciągu ostatnich dwóch tygodni), w tym na eksport. Jesienią powinien ożywić się, tradycyjnie, rynek masła i cukru. Wiosną przyszłego roku na WGT wrócą, jak oczekują przedstawiciele giełdy towarowej, inwestorzy z rynku zbożowego, którzy przekonali się już, że handel na niej jest nie tylko efektywny, ale i bezpieczny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama