Reklama

Kredyt Bank nie chce Legii

Logo Kredyt Banku zniknie z koszulek Legii Warszawa. Taką decyzję podjęły w tym tygodniu władze banku. Wolą windykować wierzytelności, niż odzyskać je w zamian za sponsoring - wynika z naszych informacji. Inne banki także nie chcą sponsorować Legii ani innych klubów piłkarskich.

Publikacja: 02.08.2003 09:45

Jeszcze kilka dni temu Kredyt Bank rozważał sponsorowanie Legii w rundzie jesiennej. Jednak w ostatnich dniach zrezygnował z tego zamiaru. Jego logo pojawiło się na koszulkach stołecznego klubu rok temu. Bank zdecydował się wówczas na ten krok z powodu zadłużenia Legii (około 3 mln zł). W zamian za sponsoring rezygnował on z dochodzenia znacznej części wierzytelności. Było to korzystne dla banku, bo miał reklamę i jednocześnie mógł w ten sposób odzyskać część długu od klubu.

Teraz - po rezygnacji ze sponsorowania - prawdopodobnie przystąpi do windykacji wierzytelności. Zadanie to może okazać się trudne do realizacji. Klub nie ma bowiem pieniędzy.

Obecnie Legia szuka innego sponsora, który wyłożyłby 1 mln dolarów rocznie. Na tyle klub wycenia umieszczenie logo firmy na koszulkach piłkarzy oraz reklam na stadionie. Od dawna rozmawia w tej sprawie z Browarami Warszawskimi. Nie wiadomo jednak, czy są jakieś ustalenia w tej sprawie.

- Nie znam decyzji Kredyt Banku. Nie otrzymaliśmy od niego jeszcze żadnej korespondencji - powiedział nam Piotr Strejlau, rzecznik Legii. Dodał, że klub prowadzi rozmowy w sprawie sponsoringu także z kilkoma innymi firmami. Nie ujawnił jednak, kto jest tym zainteresowany. Stwierdził tylko, że wśród nich nie ma instytucji finansowej.

Niewykluczone że w przyszłości sytuacja ta może się zmienić. Takiego zadania mógłby się podjąć np. Pekao, którego prezesem za dwa miesiące zostanie Jan Krzysztof Bielecki, były premier i najlepszy piłkarz wśród polityków.

Reklama
Reklama

Na razie jeden z najlepiej zarabiających banków w Polsce zdecydowanie odżegnuje się od sponsorowania jakiegokolwiek klubu piłkarskiego. - Bank nie jest obecnie zainteresowany sponsorowaniem Legii Warszawa ani żadnego innego klubu piłkarskiego, ponieważ finansowanie drużyn sportowych nie mieści się w naszej strategii sponsoringowej. Jeżeli chodzi o sport, to Pekao czynnie wspiera tylko jedną imprezę sportową - międzynarodowy turniej tenisowy Pekao Open - wyjaśnia Grzegorz Szczepański, szef działu PR w banku. Inne duże polskie banki, m.in. BPH PBK, BZ WBK, BRE, Bank Handlowy, PKO BP, poza sponsorowaniem rozgrywek swoich pracowników, nie chcą mieć do czynienia z klubami piłkarskimi. Według nich piłka nożna to brutalny sport, a kibice to chuligani rozrabiający na stadionie i poza nim. Boją się w związku z tym, że mógłby na tym ucierpieć wizerunek banku.

Inną strategię mają największe europejskie instytucje finansowe, takie jak ING czy ABN Amro. Pierwszy z nich sponsoruje reprezentację narodową Holandii, a drugi Ajax Amsterdam.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama