Amerykański dolar umocnił się w minionym tygodniu do euro o 2,3%, a więc była to największa tygodniowa zwyżka jego kursu od połowy marca. Lipiec okazał się najgorszym miesiącem dla 10-letnich obligacji skarbowych USA od maja 1984 r. Inwestor, który kupił te papiery za 10 mln USD w czerwcu, gdy ich rentowność wynosiła 3,07%, a więc najmniej od 45 lat, w piątek odnotował stratę z tej inwestycji, przekraczającą 1 mln USD. Cena obligacji nadal może spadać, gdyż piątek przyniósł kilka danych, świadczących o tym, że ożywienie amerykańskiej gospodarki zaczęło się na dobre. A w takiej sytuacji tamtejsi inwestorzy zazwyczaj przerzucają się na akcje. Tym bardziej że olbrzymi deficyt budżetowy znacznie zwiększy podaż papierów dłużnych.

W lipcu po raz pierwszy od stycznia stopa bezrobocia spadła w USA do 6,2%, z 6,4% w czerwcu. Od czasu zakończenia recesji w listopadzie 2001 r. pracę straciło prawie milion Amerykanów, gdyż tempo wzrostu było zbyt słabe, by zachęcać spółki do zwiększania zatrudnienia. W lipcu ubyło jeszcze 44 tys. miejsc pracy, wobec 72 tys. w czerwcu.

Kolejnym dowodem na przyspieszenie jest indeks ISM dotyczący produkcji przemysłowej. W lipcu wzrósł on do 51,8 pkt, z 49,8 w czerwcu, a każdy jego odczyt powyżej 50 oznacza rozwój. W innym piątkowym raporcie Departament Handlu poinformował o wzroście wydatków konsumpcyjnych w czerwcu o 0,3%, po 0,4% w maju. I wreszcie University of Michigan opublikował ostateczny wskaźnik nastrojów konsumenckich w lipcu. Wzrósł on do 90,9 pkt, z 89,7 w czerwcu.

Nieco lepsze wiadomości zaczynają też wreszcie napływać z nękanej stagnacją strefy euro. W lipcu produkcja przemysłowa nadal tam wprawdzie kurczyła się, ale po raz pierwszy od pięciu miesięcy spadek ten był mniejszy. W Wielkiej Brytanii produkcja w lipcu wzrosła po raz pierwszy od października. Poprawiają się też nastroje przedsiębiorców. We Francji ich optymizm zwiększył się w lipcu po raz pierwszy w tym roku, a w Niemczech okazał się największy od roku. Wszystko dlatego, że wreszcie konsumenci zaczęli więcej wydawać. Sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu, w Niemczech o 1,9%. n