Mijający tydzień niewiele nowego wniósł do obrazu rynku. Przez większą jego część giełda trwała w bezruchu. Po zdecydowanym wzroście na poniedziałkowej sesji WIG20 zdołał lekko naruszył poziom utworzonego dwa tygodnie wcześniej lokalnego szczytu. Dotarł tym samym niemal dokładnie do górnego ograniczenia konsolidacji z maja ubiegłego roku. Od tego momentu żadna ze stron nie jest w stanie przejąć kontroli na parkiecie. Dopiero zatem przyszły tydzień być może pokaże nam kierunek trendu na najbliższe tygodnie. Spółkami, które zwracają uwagę (właśnie za sprawą poniedziałkowej hossy), są PKN i KGHM. W przypadku pierwszej z nich kurs akcji przełamał w poniedziałek bardzo silną barierę podażową na wysokości 22 zł. Wtedy też kontrakt PKNU3 cieszył się największym powodzeniem. Na tym też poziomie bykom udało się odeprzeć kontrofensywę niedźwiedzi. Martwią jednak coraz większe widoczne na oscylatorze RSI dywergencje. Powrót poniżej 22 zł i przełamanie średniej SK-15 będzie jednoznacznym sygnałem słabnięcia strony popytowej.
Z kolei KGHM, zgodnie z moimi oczekiwaniami, dotarł do bardzo silnej strefy oporu na wysokości 17,5 zł. Pomimo, że na razie nic złego się jeszcze nie stało to posiadacze długich pozycji powinni bardzo uważać, gdyż przełamanie tej bariery będzie bardzo trudne. Opór ten wyznacza górne ograniczenie blisko dwuletniej konsolidacji.
W analizie rynku kontraktów akcyjnych nie sposób pomijać najbardziej płynny kontrakt: TPSU. W tym wypadku sytuacja jest analogiczna jak na szerokim rynku. Kurs akcji nie może przełamać bariery 15 zł. Trudno przewidywać rozwój wypadków, gdyż z jednej strony przebicie oporu będzie związane najprawdopodobniej z wybiciem i hossą na całym rynku. Z kolei bez tego trudno wyobrazić sobie kontynuację hossy na indeksie.