O ponad 8,5%, licząc kwartał do kwartału, wzrosły przychody ze sprzedaży blisko 120 spółek (bez uwzględnienia banków), które dotąd opublikowały swoje wyniki za II kwartał. Stanowią one blisko 1/5 kapitalizacji całej warszawskiej giełdy. Porównując pierwsze półrocze 2002 r. z pierwszą połową obecnego roku wzrost ten wyniósł 6,5%.
Bardziej spektakularna poprawa dotyczy rezultatów osiąganych na poziomie operacyjnym i netto. W ujęciu kwartalnym zysk operacyjny zwiększył się o ponad 100%, a potężna strata netto została zamieniona na pokaźny zysk. Podobnie optymistyczne wnioski wynikają z porównania wyników spółek po pierwszych dwóch kwartałach tego roku. Większość analityków i ekonomistów zgadza się, że to wynik ożywienia koniunktury gospodarczej, ale już w kwestii tego, czy poprawa jest trwała, nie ma takiej zgodności.
Obniżka kosztów, wzrost eksportu
Według Marka Świętonia, analityka finansowego w ING Investment Management, dotychczas podane wyniki napawają po raz pierwszy od długiego czasu sporym optymizmem. Tylko niewielka część spółek osiągnęła złe rezultaty, reszta spełniła pokładane w nich oczekiwania lub mile zaskoczyła. - Widać poprawę rentowności działania. Wiele firm przeorientowało się na eksport. Pomagało im mocne euro. Nie bez znaczenia była też obniżka kosztów finansowych - tłumaczy M. Świętoń. Dodaje, że w momencie, gdy gospodarka przyspieszy, efekty przeprowadzonej restrukturyzacji będą jeszcze bardziej widoczne.
Wojciech Białek, analityk w SEB TFI, poprawę wyników wiąże z przypadającym na ten rok szczytem trzyletniego cyklu koniunkturalnego. Zauważa przy tym, że tym razem ma on dość ograniczoną siłę. - O ile w poprzednich cyklach tempo wzrostu gospodarczego wynosiło ok. 6%, to teraz oczekuje się jego przyspieszenia do 3% - konkluduje specjalista. Dodaje, że z tego punktu widzenia trudno oczekiwać utrzymania obecnej dynamiki wzrostu przychodów spółek w perspektywie IV kwartału 2003 r., czy I kwartału przyszłego roku.