Spółka nie podaje szczegółów wynegocjowanych umów. Informuje jedynie o porozumieniach z "odbiorcą instytucjonalnym". W komentarzu do raportu finansowego za II kwartał zapowiedziała udział w kolejnych organizowanych przez niego przetargach. Na razie odnosi w nich sukcesy.
Kto jest odbiorcą Lubawy? Czasem łatwo ustalić, kogo spółka ma na myśli. Największy z nowych kontraktów, o wartości około 1,9 mln zł, został podpisany w poniedziałek. Chodzi o dostawę toreb i zasobników osobistych dla desantowców.
Wczoraj firma podała, że wartość wszystkich nowych umów wynosi 3,76 mln zł. Dla porównania: przychody spółki w I półroczu sięgnęły 6,4 mln zł (wobec 5,6 mln zł przed rokiem). Największy kontrakt ma być zrealizowany - pod groźbą dużych kar umownych - do końca września tego roku. Przychody z tego tytułu zostaną więc ujęte w wynikach za III kwartał. Ten okres powinien być dla firmy bardzo udany.
Pod koniec czerwca przedsiębiorstwo podpisało bowiem umowy o wartości 2,6 mln zł. Dotyczyły głównie dostawy namiotów. Odbiorcą jest najprawdopodobniej również wojsko.
Wzrost sprzedaży przekłada się na wyższe zyski. Po I półroczu 2002 spółka miała stratę na poziomie operacyjnym. Teraz jest na plusie. Zysk netto po I półroczu 2003 r. jest dziesięciokrotnie wyższy niż przed rokiem (wynosi ponad 0,5 mln zł). Firma w ryzach trzyma koszty. Dzięki temu ma - wysoką jak na branżę - ponad 8,5-proc. rentowność.