Na ostatnich sesjach można zauważyć coraz większą chęć do sprzedaży akcji. Wprawdzie podaż nie stara się za wszelką cenę pozbywać walorów największych spółek, co pozwala indeksowi utrzymywać się na dość wysokim poziomie, ale z drugiej strony nie pozwala także na wzrost. Każda próba podciągnięcia indeksu szybko kończy się kontrą sprzedających, co doprowadziło do zanegowania sygnału kupna z ostatnich dni lipca i pogorszyło krótkoterminowy obraz rynku. Znacznie wzrosło prawdopodobieństwo spadku do wsparcia w okolicy 1330 pkt, wyznaczanego przez lokalne minimum z 23 lipca oraz niewiele wyżej przez lukę hossy z 28 lipca.

Test właśnie tej bariery powinien dać dość czytelne wskazówki co do rozwoju sytuacji w najbliższych tygodniach. Jeżeli chęć do sprzedaży będzie rosła i WIG20 spadnie poniżej 1330 pkt, to na wykresie utworzy się podwójny szczyt, zapowiadający przecenę do około 1270 pkt. W tym czasie dojdzie do przełamania wzrostowej linii trendu, co najprawdopodobniej jeszcze bardziej zdopinguje sprzedających. Przesłanki dla takiego rozwoju sytuacji, pojawiają się na wykresach wskaźników technicznych. System kierunkowy dał już wyraźny sygnał odwrotu od długich pozycji. Niedawne przebywanie średniego indeksu ruchu kierunkowego (ADX) na rekordowo wysokich poziomach oraz nad obiema liniami kierunkowymi, było oznaką dojrzałego, gotowego do zwrotu trendu. Aktualny spadek tego wskaźnika jest świadectwem słabej kondycji byków i oznacza koniec trendu wzrostowego przynajmniej w krótkim terminie. Także ostatnie, wyraźne dywergencje na RSI, połączone z sygnałem sprzedaży oraz zalecenia pozbywania się akcji, płynące z wykresu MACD są wystarczającymi powodami dla wystrzegania się długich pozycji. Z drugiej jednak strony, mimo dużego zagrożenia spadkami, nie ma jeszcze wystarczających powodów do gry na zniżkę. Sygnałem do takiego działania będzie dopiero pokonanie przez WIG20 wspomnianego wsparcia na 1330 pkt. Do tej pory WIG20 będzie pozostawał w trendzie bocznym, co nie pozwala wykluczyć ponownych ataków na 1390 pkt.