Od początku środowych sesji na giełdach nowojorskich przeważały spadki. Dotyczyło to przede wszystkim spółek z branży nowoczesnych technologii, którym zaszkodziły pesymistyczne informacje napływające z Cisco Systems. Wprawdzie największy światowy producent serwerów internetowych poinformował o dobrych wynikach netto w II kwartale, ale jednocześnie przedstawił kiepską prognozę dotyczącą sprzedaży w drugim półroczu. Tymczasem rezultaty tego koncernu uznawane są powszechnie przez inwestorów za barometr nastrojów i koniunktury w całej branży high-tech. Nie dziwi więc fakt, że poza Cisco, którego notowania spadły już na początku sesji o 6%, taniały też papiery innych spółek z tego sektora. Uwagę zwracała przecena o 0,5% walorów największego światowego producenta oprogramowania - Microsoftu, który został oskarżony przez władze antymonopolowe UE o naruszanie zasad wolnej konkurencji i grozi mu gigantyczna kara finansowa. Indeks rynku nowoczesnych technologii Nasdaq Composite do godz. 18.00 naszego czasu stracił 0,73%. Wskaźnik Dow Jones wzrósł w tym czasie o 0,60%.

Również na czołowych rynkach europejskich przeważała wczoraj wyprzedaż akcji. Dotyczyło to przede wszystkim spółek z branży high-tech, którym zaszkodziła słaba prognoza Cisco Systems. Taniały m.in. papiery takich spółek, jak holenderski producent półprzewodników ASML Holding czy francuski wytwórca sprzętu wykorzystywanego w telefonii komórkowej - Alcatel. Nastroje zachodnioeuropejskich inwestorów pogorszyły też najnowsze dane makroekonomiczne. Wczoraj podano, że w lipcu, po raz pierwszy od trzech miesięcy, wzrosło bezrobocie, a instytut ekonomiczny DIW ostrzegł, że w pierwszym półroczu gospodarka niemiecka mogła znajdować się w recesji. Wśród liderów spadków na giełdzie we Frankfurcie znalazł się Commerzbank (-6%), który wprawdzie poinformował o wzroście zysku netto, ale jednocześnie zwiększył odpisy na pokrycie złych długów. Indeks DAX do godz. 18.00 stracił 2,48%. Londyński wskaźnik FT-SE 100 spadł wczoraj o 1,23%, a paryski CAC-40 obniżył się o 1,93%. n