Reklama

Reguły muszą się zmienić

Publikacja: 07.08.2003 09:52

Dzwonią do mnie od czasu do czasu akcjonariusze 4Media. Jedni chcą wiedzieć, jakie mają szanse na odzyskanie zainwestowanych pieniędzy, inni - czy i kiedy hochsztaplerzy zostaną ukarani. Informacja o tym, że Komisja wytoczy w imieniu grupy inwestorów powództwo przeciwko "menedżerom" spółki (pisaliśmy o tym wczoraj), na nowo rozbudziła nadzieje.

Rzecz jednak w tym, że akcjonariusze muszą sami uczynić pierwszy krok - wskazać Komisji, jakie szkody ponieśli. Bez tego sprawa nie ruszy z miejsca. Zobaczymy, czy inwestorzy potrafią nie tylko mówić o sprawiedliwości, ale również o nią zabiegać. Piłka jest po ich stronie. O prawa akcjonariuszy mniejszościowych muszą walczyć media - i staramy się to robić. Muszą też wspierać ich inni uczestnicy rynku - z tym bywa różnie. Po raz pierwszy jednak mali inwestorzy stają przed szansą udowodnienia, że łatwo się nie poddają - chcą dbać o własne interesy i nie brak im determinacji.

Gotowość Komisji do działania jest godna pochwały. Bądźmy jednak szczerzy - KPWiG ratuje w ten sposób mocno nadszarpniętą reputację. Inwestorzy wciąż pytają: jak to możliwe, że byli tak długo oszukiwani, że nikt nie zrobił z tym porządku. Nie potrafię udzielić im odpowiedzi. I Komisja chyba też nie bardzo. Argument o niewystarczających kompetencjach jest ograny i mało przekonujący.

W każdym razie nie wyjaśnia, dlaczego pierwsza lepsza spółka może ośmieszyć rynek i nabrać akcjonariuszy. Drobni gracze mówią jasno: to się nie może powtórzyć. I mają rację. We własnym interesie powinni jednak dać Komisji szansę na częściową rehabilitację.

Być może oburzy to akcjonariuszy spółki, ale powiedzmy sobie otwarcie - 4Media nie jest w całej sprawie najważniejsza. Chodzi o coś więcej - o zasady, na jakich ma działać rynek kapitałowy.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele KPWiG przyznają nieoficjalnie, że afera może być jednym z koronnych argumentów w dyskusji z resortem sprawiedliwości na temat przyznania Komisji specuprawnień. Jakiś czas temu układałem w jednym z komentarzy ranking najśmieszniejszych firm giełdowych. Było ich sporo. Czas to jednak zmienić - nawet gdyby w efekcie powiało nudą. W końcu udziałowcom tych przedsiębiorstw od dawna nie jest do śmiechu.

Ożywiło się wreszcie Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Szkoda, że tak późno, że brakowało jego przedstawicieli na walnych medialnej spółki, że sygnały płynące z rynku były przez nie ignorowane. Ale - lepiej późno niż wcale.

Ciekaw jestem, jakie wnioski wyciągnie prokuratura, prowadząca sprawy giełdowe. Bada aferę od kilku miesięcy - na razie bez efektów. Na rynku czas to pieniądz. Związane z nim postępowania nie mogą się tak ślimaczyć. Tu także musi się coś zmienić. Pora to ministrowi sprawiedliwości uświadomić. Resort sporo mówi o przestępstwach białych kołnierzyków. W sprawach giełdowych ma wyjątkową okazję udowodnić, że coś z nimi robi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama