Reklama

Pomysł na Polskę

Z byłym prezydentem Lechem Wałęsą rozmawia Henryk Szrubarz

Publikacja: 08.08.2003 09:25

Panie Prezydencie, nie ciągnie Pana, by znowu podziałać?

Zawsze robiłem to samo, co teraz, słuchała mnie tylko żona, potem dzieci, potem większe grupy, a dzisiaj no to różnie, słuchają innych. A jak na tym wychodzą? No to widzimy, jak kraj wygląda.

Sejm na wakacjach, Senat też wkrótce rozpoczyna przerwę wakacyjną, ale wakacje się skończą. Jak Pan sądzi, co się wydarzy w kraju jesienią? Pisze Pan jakieś scenariusze?

Kiedy nie ma koncepcji, kiedy nie ma programu porządnego, to trudno o nowości. A więc będą nas zaskakiwać różnymi dziwnymi pomysłami w chaosie.

Tak Pan to określa?

Reklama
Reklama

Dokładnie tak.

Czytuje Pan gazety, ogląda telewizję. Panie Prezydencie, dzisiejsza "Rzeczpospolita", choćby dwa tytuły: "Na majątku Huty Ostrowiec próbowała uwłaszczyć się lokalna elita biznesowo-towarzyska" albo inny tytuł: "Garwolińska elita kolesiów". Co się dzieje, Panie Prezydencie?

Bardzo mi się to nie podoba. Kraj poszedł w innym kierunku, niż proponowałem. Inny jest system, o jakim marzyłem i jaki zgłaszałem, tak polityczny, jak i ekonomiczny. No i to są objawy tego systemu.

Ale wina leży tylko po jednej stronie, czy wszyscy - jak to się potocznie mawia - są "umoczeni"?

Właściwie wszyscy, bo za kraj każdy odpowiada. Niektórzy urlopują się sami, ale odpowiedzialność za kraj ponosi każdy obywatel, oczywiście w różnym stopniu.

A ma Pan sposób, jak wyjść z tej sytuacji, kiedy afera goni aferę?

Reklama
Reklama

Ja jednak wracam do mojego pomysłu: system prezydencki z dekretami. Proponowałem kiedyś "czarną księgę okresu przejściowego", gdzie wszystko miało być zapisane i do rozliczenia. Proponowałem Zachodowi, zagranicy "plan Marshalla nowej generacji". Myślę, że do tych pomysłów jeszcze można wrócić.

Prezydent z dekretami? A co wtedy miałby do roboty parlament?

Przypominam: dekrety przeze mnie proponowane wszystkie przechodzą przez parlament, tylko parlament ma 48 godzin na ustosunkowanie się. Jeśli przepuszcza, nie ma problemu. Jeśli zatrzymuje, ma następne 48 godzin na napisanie czegoś mądrzejszego. Jeśli nie, przechodzi prezydencki. Trzeba nadążyć za aferami, trzeba być skutecznym. I nie widzę innej możliwości (...)

Panie Prezydencie, jeździ Pan po świecie, spotyka się Pan z ludźmi. Co myślą na świecie, o Polsce?

No, proszę pana, coraz bardziej śmieszni jesteśmy. Chociaż jak głębiej popatrzą na Polskę, to powiedzą: "No tak, przecież nie tylko uratowali świat od komunizmu, ale jednocześnie wrócili do systemu normalnego. Ale nie byli w stanie, kiedy rozerwała się kooperacja, współpraca w ich obozie, nie byli w stanie w tym uprzemysłowieniu sami sobie poradzić. I to my, Zachód, okazaliśmy się kiepscy, bez wizji i bez pomocy, nie zarobiliśmy my na nich i nie daliśmy im zarobić". A więc "plan Marshalla" czy pomysł Lecha Wałęsy nowej generacji, na którym i Zachód by dużo zarobił, i my byśmy zarobili.

No tak, ale teraz już tego planu się nie wprowadzi.

Reklama
Reklama

To znaczy i tak, i nie, wie pan, bo jeszcze można w każdym układzie zastanowić się w powiecie czy w województwie, jakie mamy moce niewykorzystane, tak ludzkie, jak i maszynowe. I w sposób zorganizowany poszukać podobnych mocy. Ja kiedyś mówiłem o tym: mieliśmy swego czasu za dużo pielęgniarek, a Skandynawowie i w Stanach mieli za mało. Jaki problem? W tym moim "planie Marshalla" był pomysł: co dwa tygodnie przewozić zmiany do Norwegii, czy do Stanów. Tam by sobie dziewczyny zarobiły i wróciły, w Polsce zainwestowały. I takich pomysłów można było - prostych, bardzo prostych - wiele znaleźć i pomóc sobie i innym.

Czy to znaczy, że nie słuchano Pana wtedy, kiedy Pan o tym mówił? Czy nikt nie traktował tego poważnie?

Mój błąd, moja wpadka polega na tym, że ja myślałem tak: Rzucam w pierwszej kadencji pomysły, oczywiście wyśmieją, wykpią, ale w drugiej będę to realizował. No i pech chciał, że sposobem, podstępem, pretekstem nie miałem drugiej kadencji.(skrót rozmowy przeprowadzonej w czwartek, 7 sierpnia; tytuł pochodzi od redakcji PARKIETU)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama