W czwartek na głównych giełdach europejskich przeważała początkowo tendencja spadkowa. Ujemnie na nastroje inwestorów wpłynęły bowiem prognozy dwóch czołowych spółek - firmy ubezpieczeniowej Aegon i potentata branży chemicznej BASF. Obie ostrożnie oceniają najbliższą przyszłość, co nasunęło obawy, że ogólny wzrost zysków może być wolniejszy niż przewidywano. Tymczasem najnowsze dane makroekonomiczne nie dały jednoznacznej oceny koniunktury. Poinformowano o dalszym spadku w czerwcu produkcji przemysłowej w Niemczech. Natomiast Bank Anglii nie zmienił stóp procentowych ze względu na oznaki ożywienia w gospodarce brytyjskiej, a stopniowej poprawy sytuacji ekonomicznej w strefie euro spodziewa się EBC.

Wśród firm, których akcje staniały, były Bayer - negatywnie oceniony przez Deutsche Bank - oraz BMW, mający kłopoty ze sprzedażą. Obniżyły się także notowania czołowego producenta zegarków Swatch Group ze względu na spadek wpływów. Ponadto pozbywano się papierów Commerzbanku, który otrzymał negatywną rekomendację od analityka HVB Group. Natomiast chętnie inwestowano w walory nadawcy telewizyjnego ProSiebenSat1 oraz banku Barclays, które powiększyły zyski. Po zahamowaniu spadku FT-SE 100 wzrósł o 0,62%, a CAC-40 o 0,14%. DAX obniżył się jednak do godz. 18.30 o 1,56%.

Dane, które wykazały wzrost wydajności w gospodarce USA i spadek liczby nowych bezrobotnych do najniższego poziomu od pół roku, nie wpłynęły znacząco na notowania. Tymczasem z zadowoleniem przyjęto lepsze niż oczekiwano wyniki koncernu handlowego Wal-Mart Stores oraz dystrybutora sprzętu elektronicznego Best Buy. Ten ostatni przedstawił również optymistyczną prognozę, licząc na redukcję kosztów i sprzedaż towarów o wyższych marżach. Akcje obu spółek zdrożały, w przeciwieństwie do spadku notowań największego wytwórcy półprzewodników - firmy Intel. Grożą mu bowiem dodatkowe obciążenia podatkowe, związane z działalnością eksportową, które mogą się odbić na rezultatach finansowych. Do godz. 18.30 naszego czasu Dow Jones wzrósł 0,26%, a Nasdaq o 0,03%. n