Reklama

Legia może przynosić

Z Andrzejem Młotkiem, dyrektorem finansowym SSA Legii Warszawa, rozmawia Tomasz Jóźwik

Publikacja: 08.08.2003 16:29

Ile wynosi roczny budżet Legii?

Na ten rok planowaliśmy ok. 20 mln zł, ale był on konstruowany przy założeniu, że awansujemy do europejskich pucharów. Tymczasem w zakończonym sezonie zajęliśmy dopiero 4. miejsce w lidze, które tego awansu nie dało. Budżet będziemy musieli dostosować do tych okoliczności.

Czy Sportowa Spółka Akcyjna Legia jest dochodowa?

Na pewno może być. Na razie nie jest. W 2001 i 2002 roku odnotowaliśmy istotne straty. W latach 1999 i 2000 firma była bardzo blisko zysku - byliśmy ledwie kilkaset tysięcy złotych na minusie. Gdybyśmy od tej kwoty odjęli amortyzację, wynik byłby dodatni.

Kapitał własny Legii jest dodatni czy ujemny?

Reklama
Reklama

Ujemny.

Ile wynoszą zobowiązania spółki?

Wymagalne zobowiązania to w tej chwili ok. 8 mln zł.

Jakie są źródła przychodów Legii?

W zeszłym sezonie, zakończonym w czerwcu br., otrzymaliśmy 3,2 mln zł od Canal+ z tytułu praw do meczów ligowych. Dodatkowe ok. 6 mln zł wpłynęło do kasy klubu z tytułu sprzedaży praw do spotkań w europejskich pucharach. Kwota była tak wysoka, ponieważ graliśmy z bardzo silnymi i atrakcyjnymi rywalami - Barceloną, FC Utrecht i Schalke 04. Z transferów uzyskaliśmy dalsze 6 mln zł, mniej więcej 3-4 mln zł pochodziło ze sprzedaży reklam i wreszcie ok. 3 mln przyniosła sprzedaż biletów i karnetów. Zsumowanie tych pozycji daje więcej niż 20 mln zł, co oznacza, że przy rozsądnej polityce transferowej i grze w europejskich pucharach z atrakcyjnymi rywalami jesteśmy w stanie osiągać zyski.

Ale wszystkie przychody, o których Pan wspomniał, dotyczą sezonu piłkarskiego 2002/2003 zakończonego w czerwcu. Tymczasem rok obrachunkowy Legii trwa od 1 stycznia do 31 grudnia. Wspomniane na wstępie 20 mln zł dotyczy 2003 roku. Dane są trochę nieporównywalne.

Reklama
Reklama

Być może rzeczywiście powinniśmy nasz rok obrachunkowy dostosować do sezonu piłkarskiego.

Zakładając, że Legia pojawiła- by się w publicznym obrocie, jakiego rzędu kwotę chcielibyście pozyskać z rynku?

Żeby móc spłacić zobowiązania i uzyskać środki na inwestycje, które pomogłyby nam się dostać do Ligi Mistrzów, czyli tam, gdzie są prawdziwe pieniądze, potrzebowalibyśmy 20-30 mln zł.

Przekonać inwestorów instytucjonalnych do Waszej oferty byłoby trudno. Ale możecie chyba liczyć na inwestorów indywidualnych, którzy w przypadku emisji akcji kierowaliby się bardziej emocjami niż finansową kalkulacją. Dzięki pozyskanym środkom moglibyście dostać się do Ligi Mistrzów, poprawić wyniki finansowe, a wtedy nawet duzi gracze zainteresowaliby się Waszymi akcjami.

Zgadza się. Z przeprowadzonych badań wynika, że Legia jest najlepiej rozpoznawalnym klubem w Polsce. Jeśli do tej popularności dodać jeszcze dobrą koniunkturę na giełdzie, to nasza oferta miałaby szansę powodzenia.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama