10% posiadaczy kart kredytowych, a więc blisko 2,3 mln Brytyjczyków, cały czas ma na nich ujemne saldo - wynika z raportu Mintela, który specjalizuje się w badaniach rynkowych. Trzy miliony, czyli 1/7 dorosłych konsumentów, ma pożyczoną przy pomocy kart kwotę większą niż 1,5 tys. funtów, a zadłużenie dwóch milionów z nich przekracza 2,5 tys. funtów.
Popyt na pożyczki z kart, które stanowią 2/3 wszystkich kredytów konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii, kwitnie dzięki niskiemu oprocentowaniu. Obecnie podstawowa stopa procentowa ustalana przez Bank Anglii wynosi 3,5% i jest najniższa od 1955 r. Jeśli koszty pożyczek zaczną rosnąć, wielu Brytyjczyków może popaść w poważne tarapaty finansowe. Tym bardziej że obecnie sporo z nich korzysta z okresów wolnych od odsetek, jakie są oferowane np. przy zmianie banku emitującego kartę.
Mintel ostrzega, że problem staje się coraz poważniejszy, rośnie bowiem liczba wydanych kart kredytowych. Jeszcze w 1995 r. było ich na rynku 28 milionów, do 2002 r. ich liczba wzrosła ponad dwukrotnie - do 58 milionów. Równocześnie zwiększa się suma wydatków pokrywanych za ich pomocą. Na przestrzeni lat 1995-2002 wzrosła o 144% - do 117 mld funtów. W samym 2002 r. konsumenci zapłacili kartami rachunki o 12 mld funtów większe niż rok wcześniej. n
Bloomberg