Czwartek przyniósł zdecydowane wybicie ponad strefę oporu wyznaczaną przez ostatnie szczyty. Niestety, w piątek bykom nie wystarczyło sił, by marsz w górę kontynuować, w efekcie czego została utworzona złowróżbna spadająca gwiazda. Jeżeli najbliższe sesje nie przyniosą powrotu kupujących na zachodzie, to formacja ta, przynajmniej przez chwilę, powinna powstrzymać zapędy kupujących.

Wiele działo się również na rynku kontraktów akcyjnych. Kurs KGHM po nieudanym ataku na barierę 17,5 zł wrócił do średniej 15-sesyjnej. Tam zdecydowanie zaatakował popyt, stwarzając realne szanse na ponowny test tego oporu. Niestety, piątkowa sesja mogła zgasić część optymizmu. Obecnie mamy dwa ważne punkty. Wybicie powyżej 17,5 zł będzie zwiastunem długoterminowej hossy. Z kolei spadek poniżej ww. średniej będzie oznaczał, że ze wzrostowym scenariuszem na jakiś czas trzeba się pożegnać.

Niezbyt zachęcająco do otwierania długich pozycji wygląda wykres PKN-u. Spadająca gwiazda, bardzo silne dywergencje na RSI oraz opory, wyznaczane przez istotne szczyty z ostatnich kilku lat, każą podejść do rynku z rezerwą. Największe znaczenie ma obecnie szczyt z 1 lutego 2002 roku na poziomie 22,9 zł. Warto zauważyć, iż w piątek byki zostały powstrzymane dokładnie na poziomie tamtejszego maksimum (23,2 zł). W przypadku kontraktów na ten instrument bazowy ciekawostką jest, że w piątek zainteresowaniem inwestorów cieszyły się niemal wszystkie serie kontraktów.

Na koniec jeszcze kontrakt TPSU3. Pomimo wybicia na rynku, w przypadku TP nie doszło do przełamania bariery 15 zł. Nadal uważam, iż dopóki się to nie stanie, nie jest możliwy bardziej trwały wzrost notowań. Cały czas trzeba pamiętać o średnioterminowej linii trendu, której przełamanie pogrzebałoby szanse byków. n