Przebieg wczorajszej sesji wyraźnie pokazał, która strona obecnie dominuje na rynku. Po otwarciu okna hossy i późniejszym kilkupunktowym spadku, pozostała część sesji upłynęła pod znakiem powolnego, aczkolwiek systematycznego wzrostu indeksu. Wartość zrealizowanych obrotów również uległa zwiększeniu, niwelując tym samym niedosyt, pozostający po poniedziałkowej sesji. Zwyżce rodzimej giełdy, poza utrzymującym się pozytywnym sentymentem, pomógł także wzrost indeksów europejskich.
Z technicznego punktu widzenia ostatnie dwie sesje przyniosły zdecydowane przełamanie oporu na wysokości 1400 pkt. Teraz najbliższą barierę podażową można zlokalizować na poziomie około 1485 pkt, wyznaczonym przez lokalny szczyt ze stycznia ub.r. Test tej bariery będzie miał kluczowe znaczenie z punktu widzenia kontynuacji długoterminowej tendencji wzrostowej. Przebicie tego oporu otworzy drogę do newralgicznego poziomu 1800 pkt. Natomiast w przeciwnym razie rynek może rozpocząć dłuższą korektę.
Wskaźniki techniczne potwierdzają istniejący trend wzrostowy, aczkolwiek na niektórych z nich powstały negatywne dywergencje. Ostrzeżenia wygenerowały między innymi RSI i Price ROC. Natomiast wskaźnik Williams'%R praktycznie od maja znajduje się w strefie wykupienia. Układ średnich kroczących jest typowy dla rynku byka, niepokoi jedynie wysokie odchylenie indeksu od średniej kroczącej z 45 sesji. W przypadku ochłodzenia nastrojów najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 1400 pkt. Kolejne wyznacza średnia krocząca z 15 sesji, przebiegająca na wysokości około 1375 pkt. Następne - przyspieszona linia trendu wzrostowego na poziomie około 1350 pkt.
Pomimo silnego wykupienia rynku, zarówno w ujęciu dziennym, jak i tygodniowym, strona popytowa na razie trzyma się dobrze. Szerokość rynku jest zadowalająca, o czym informuje zarówno wskaźnik A/D Line, jak i znacznie większa skala wzrostu indeksu szerokiego rynku WIG. Wydaje się więc, że przynajmniej do momentu opublikowania wyników ostatnich blue chips, trend wzrostowy zostanie utrzymany.