Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Marek Pryzmont Ostatni tydzień ze względu na święto miał być skrócony tylko na GPW, ale awaria sieci energetycznej w USA przedłużyła weekend na wszystkich rynkach. Zachodnie giełdy co prawda działały w piątek, ale niemal nikt nie handlował. Weekendowa po tym tygodniu też będzie wyjątkowo skrócona. Po kolejnym tygodniu wzrostów trudno oczywiście dyskutować nad wyraźnym kierunkiem trendu. Poniedziałkowe wyjście kontraktów górą z miesięcznego kanału wzrostowego Kontrakty_intra.gif zdynamizow

Publikacja: 17.08.2003 19:09

Marek Pryzmont

Ostatni tydzień ze względu na święto miał być skrócony tylko na GPW, ale

awaria sieci energetycznej w USA przedłużyła weekend na wszystkich rynkach.

Zachodnie giełdy co prawda działały w piątek, ale niemal nikt nie handlował.

Weekendowa po tym tygodniu też będzie wyjątkowo skrócona.

Reklama
Reklama

Po kolejnym tygodniu wzrostów trudno oczywiście dyskutować nad wyraźnym

kierunkiem trendu. Poniedziałkowe wyjście kontraktów górą z miesięcznego

kanału wzrostowego Kontrakty_intra.gif zdynamizowało hossę i podobnie jak

Indeks_intra.gif , kontrakty zanotowały nowe szczyty. Ta zgodność we

wzrostach panowała jednak tylko do połowy tygodnia. Później środowa

wyprzedaż wyraźnie zmieniła nastroje na rynku i w czwartek baza momentami

Reklama
Reklama

dochodziła nawet do -25 pkt. Zaniepokojenie na rynku terminowym wzbudziła

nie tylko szybka środowa korekta, ale ogromny obrót jaki jej towarzyszył.

Wyraźnie pokazało to, zmianę podejścia funduszy do całej hossy. Środowa

sesja zasygnalizowała, że skończyła się euforia całego rynku, a zaczęło

wybieranie spółek do dalszego wzrostu. Potwierdziło się to na czwartkowej

sesji, gdy najsłabiej zachowywały się kluczowe dla kontraktów PKN i TPS,

Reklama
Reklama

oraz banki z PEO na czele. Coraz mniejszą sympatię największych blue chipów

dobrze pokazały też ogromne transakcje sprzedaży w ostatniej godzinie sesji

(w środę podobnie). W całym trendzie wzrostowym nie było takich pojedynczych

zleceń sprzedaży po około 100 tys. akcji.

To nie jest najlepsza informacja dla byków na kontraktach, ale absolutnie

Reklama
Reklama

nie musi oznaczać, że dochodzimy do szczytu. Jeśli bowiem spojrzeć na rynek

z nieco dalszej perspektywy, to w całym tym trendzie wzrostowym największe

spółki cały czas zachowują się najsłabiej. Zresztą bardzo dobrze pokazuje to

charakter tego wzrostu. Tak jak hossa internetowa opierała się o nadziei na

niebotyczne zyski płynące z rozwoju technologii, tak teraz hossa opiera się

Reklama
Reklama

na ogromnym zastrzyku gotówki do funduszy. W obu przypadkach fundamenty

wzrostu wydają się dyskusyjne. Na mniejszych spółkach płynność akcji jest

nieporównywalnie mniejsza i jeśli któryś z funduszy rusza do zakupów, to

natychmiast dynamicznie podnosi to kurs danej spółki. Spółek na naszym

parkiecie brakuje, portfel funduszy musi być zdywersyfikowany, a więc ze

Reklama
Reklama

świecą trzeba szukać podaży na wszystkich "maluchach". Do tego dochodzi

jeszcze inny czynnik. Mniejsze spółki w wielu przypadkach są zupełnie

nieporównywalne pod kątem wyceny z ich zachodnimi "odpowiednikami". Co

innego TPS, PKN, czy o bankach nie wspominając. W tym wypadku nie ma

większych problemów, by podstawowe wskaźniki wyceny fundamentalnej odnieść

do spółek węgierskich, czeskich, czy nawet tych z europy zachodniej. To już

zbyt wyraźnie obnaża przewartościowanie.

Bez wątpienia szczególnie na większości mniejszych spółek dmuchany jest

spekulacyjny bąbel, a na notowania wpływ mają obecnie głównie czynniki

rynkowe (psychologiczne), a nie fundamentalne. Spójrzmy na parę ciekawych

wykresów. Indeks WIG bez problemu poradził sobie z okolicami 18500 pkt. i

realizując zasięg wybicia z trójkąta powinien przynajmniej wzrosnąć do 20100

pkt. WIG.gif To oczywiście zasługa wspomnianych małych spółek, co najlepiej

oddaje wykres WIRR.gif I tutaj kolejna ciekawostka - na ostatniej sesji

skończył dokładnie na linii trendu spadkowego. Opór nie jest na tyle

istotny, by miał stanowić tak silną barierę, ale jeśli rynek zawróci na tym

poziomie to załamanie na "nadmuchanych" mniejszych spółkach mogłoby być

bardzo gwałtowne. Na razie trzeba zakładać, że tak jak indeks Cenowy.gif ,

tak WIRR.gif pokona tą linię trendu spadkowego. W tym przypadku 20100 pkt.

na WIG.gif mogłoby być if

Ale to oczywiście tylko małe spółki. Dla kontraktów liczą się blue chipy, a

tutaj tak różowo już nie jest i do hiperboli daleko. Patrząc na zniesienia

całej bessy dla WIG20, a nie tylko na zniesienia fali spadkowej z zeszłego

roku, to WIG20 nie doszedł jeszcze nawet do 38,2% całej fali spadkowej

WIG20_zniesienia.gif Czy ma szansę dołączyć się do tej hossy ?

Fundamentalnie oczywiście nie i dalsze wzrosty z tych poziomów wyraźnie

byłyby na wyrost, ale skoro rynek zapomniał o fundamentach, to i ja o nich

dzisiaj już nic nie powiem. Zobaczmy lepiej, co mogłoby przegonić podaż

także z tych największych spółek.

Najważniejsze dla rynku (kontraktów) są teraz PEO, TPS i PKN. Na tej

pierwszej sygnałem do kontynuacji wzrostów będzie pokonanie poziomu 115 pln

PEO.gif , co zmusiłoby WIG_banki.gif do wyjścia na nowe szczyty. Na TPS

kluczowy jest poziom 15 pln i spółka nie może się przebić TPS.gif. Opór na

niewidzianych od 3 lat obszarach naruszył też PKN.gif , ale nie można

jeszcze mówić o jego pokonaniu. Musiałoby to wyglądać tak jak na KGHM.gif

przy wyraźnie wyższych obrotach.

Jeśli podaż odpuściłaby także na tych trzech głównych spółkach (ponad 1/3

wagi indeksu) to rynek mógłby analogicznie do mniejszych spółek wejść w

prawdziwą euforię. Indeks bowiem rozprawiłby się wtedy z magicznym poziomem

1500 pkt. i patrząc na podwójne dno byłby dopiero w połowie wzrostów.

Indeks_dzienny.gif Na kontraktach poziom szczytów wydaje się chyba nie aż

tak istotny Kontrakty_dzienny.gif Nawet gdyby rynek faktycznie miał pójść tą

ścieżką dalszej hossy, to tak jak pisałem w poprzedniej analizie może to i w

tej chwili najbardziej atrakcyjna forma lokowania kapitału, ale w mojej

ocenie też coraz bardziej ryzykowna i takiej prognozy po prostu postawić nie

mogę. Wzrost załamać się może bowiem w dowolnej chwili, a każda jego

kontynuacja w ciągu następnych miesięcy jest dmuchaniem spekulacyjnego

balona. Ja tylko czekam, by rynek "coś" obudziło i obnażyło przesadzone

wzrosty. Ale kto powiedział, że trzeba z takim rynkiem walczyć.

Po co więc o tym piszę ? Po pierwsze dlatego, że każdy może się mylić w

ocenie (fundamentalnej) rynku, a wykresy odrzucają emocję i subiektywną

ocenę rynku. Po drugie dlatego, że dalsze wzrosty WIG20.gif ponad 1500 pkt.

(brakuje 33 pkt.) dadzą na wykresie bardzo wyraźny sygnał kupna, który dla

większości inwestorów/funduszy może być sygnałem do ogromnej euforii. Nawet

jeśli ktoś podziela moje zdanie, że rośnie nam spekulacyjny balon (a tym

bardziej nad 1500 pkt), to nigdy nie powinien wykluczać właśnie takiego

scenariusza.

Na razie scenariusz do inwestowania powinien być tylko jeden. Siła trendu

jest tak duża ( Srednie.gif ) że dopóki na rynku nie zmienią się nastroje

kontrakty nie zaczną łamać wsparć, łapanie górki wymaga sporo szczęścia, a

mniej rozumu. To oczywiście komuś kiedyś się uda, ale lepiej poczekać na

sygnał słabości byków. Takim będzie zejście indeksu pod 1420 pkt.

Indeks_intra.gif Indeks_dzienny.gif a kontraktów przynajmniej pod 1424 pkt.

gdzie w tym tygodniu przebiegać też będzie górne ograniczenia ostatniego

kanału wzrostowego Kontrakty_intra.gif Kontrakty_dzienny.gif Nie ma przy

tym znaczenia, że wszystkie wskaźniki pokazują negatywne dywergencje lub

wykupienie i zachęcają tym samym do sprzedaży. Tak jest od dłuższego czasu i

to jedynie dalej przestroga, a nie sygnał sprzedaży Stochastic.gif

Ultimate.gif CCI.gif Price_ROC.gif ..... RSI.gif Trix.gif Inertia.gif

MACD.gif Jeśli miałbym coś "prognozować", to mówiłbym o spadku. Jeśli

miałbym obecnie "polecać jakąś pozycję", to na razie jeszcze nie ma

alternatywy dla długich.

M

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama