W oddzielnym komunikacie Buffett poparł kandydaturę aktora na najwyższy urząd w najbogatszym stanie Ameryki. - Dla reszty kraju jest niezwykle ważne rozwiązanie ekonomicznego kryzysu w Kalifornii i jestem przekonany, że Arnold do tego doprowadzi - stwierdził człowiek, którego wypowiedzi niejednokrotnie zmieniały przebieg notowań na Wall Street.

Warren Buffett kieruje wielką firmą inwestycyjną Berkshire Hathaway. Teraz ma pomagać Schwarzeneggerowi w tworzeniu programu naprawy finansów i ożywienia gospodarczego Kalifornii. Deficyt budżetowy osiągnął w tym stanie astronomiczną sumę 38 mld USD. To więcej niż majątek Buffetta, którego udziały w Berkshire szacowane są na 35,8 mld USD. Inwestor jest po Billu Gatesie drugim najbogatszym człowiekiem na świecie.

Poparcie dla aktora, znanego m.in. z roli "Terminatora", stanowiło spory cios dla obozu demokratów, który siłą rzeczy musiał skupić się wokół niepopularnego gubernatora Graya Davisa. Buffett do tej pory deklarował się bowiem jako demokrata, a Schwarzenegger jest umiarkowanym republikaninem. W przeszłości szef Berkshire wspierał finansowo wiele kampanii demokratów, m.in. Hillary Rodgam Clinton, ubiegającą się o fotel senatora w stanie Nowy Jork, oraz Boba Kerreya, jednego z demokratycznych kandydatów na prezydenta w 1992 r. Nigdy jednak nie pełnił aktywnej roli w kampaniach kandydatów ubiegających się o urząd publiczny. Ojciec Buffetta był jednak kongresmenem i stąd być może większe zainteresowanie biznesmena polityką.

Dziennikarze "New York Timesa" od razu zwrócili uwagę na potencjalny konflikt interesów, bo Berkshire Hathaway inwestuje m.in. w kalifornijską spółkę ubezpieczeniową Geico, której los może zależeć od decyzji stanowych władz regulacyjnych. Na szczęście dla Schwarzeneggera gubernator posiada w tej dziedzinie dość skromne kompetencje.

Obu panów już od wielu lat łączy przyjaźń, choć przy fortunie Buffeta Scharzenegger wygląda na ubogiego krewnego. Analitycy zwracają uwagę, że strukura inwestycji aktora jest podobna do Berkshire. Aktorowi zależy też na tym, aby w oczach opinii publicznej jego zespół doradców wyglądał jak najbardziej profesjonalnie. Chce w ten sposób odróżnić się od 134 pozostałych kandydatów, którzy mają ochotę na zajęcie fotela po odwoływanym gubernatorze Davisie. Prędzej czy później Schwarzenegger będzie musiał także przedstawić konkretny program gospdarczy, w czym mają mu pomóc ludzie pokroju Buffetta.