Wzrost wolnej od ryzyka stopy procentowej jest związany z oczekiwaniem zwiększonej stopy wzrostu cen akcji. Mówiąc prosto, każdy inwestor spodziewa się, że za poniesione ryzyko związane z inwestowaniem w akcje otrzyma większe wynagrodzenie niż w przypadku inwestycji, na przykład, w obligacje (stopa wolna od ryzyka).
Dwie siły
Dlatego też jeżeli rośnie zysk z obligacji, muszą rosnąć również oczekiwania co do spodziewanego zysku z inwestycji w udziały spółek. Drugim zjawiskiem, związanym ze wzrostem wolnej od ryzyka stopy procentowej, jest spadek obecnej wartości przyszłych przepływów pieniężnych, które inwestor spodziewa się otrzymać. To znaczy, obecna wartość 100 zł otrzymanych z wykonania opcji za 3 miesiące, będzie mniejsza przy stopie procentowej na poziomie 10% niż dla stopy 5%. Drugi czynnik powoduje zatem ogólnie spadek atrakcyjności opcji, choć należy od razu zaznaczyć, że jego wpływ nie jest zbyt silny. Większe znaczenie ma wzrost oczekiwań co do zysku osiąganego z akcji.
W efekcie działania obu sił, wraz ze wzrostem wolnej od ryzyka stopy procentowej, powinny spadać ceny opcji sprzedaży. Z kolei w przypadku cen opcji decydujące znaczenie ma wyższa oczekiwana stopa zwrotu z inwestycji w akcje, przez co wzrost stóp procentowych lokat czy obligacji powinien powodować zwyżkę cen opcji kupna. Jak można zauważyć, w obu przypadkach użyłem słowa powinny. I rzeczywiście, zalecenia te nie są tak jednoznaczne. Wielu bowiem obecnych na rynku kapitałowym inwestorów wie, że wzrost oprocentowania obligacji czy lokat niesie ze sobą, przy innych czynnikach niezmiennych, najczęściej spadek cen akcji. Dzieje się tak na skutek relatywnego spadku atrakcyjności "ryzykownych" akcji na rzecz "bezpiecznych" obligacji. Zatem ostateczny wpływ zmiany wolnej od ryzyka stopy procentowej oraz wiążącej się z tym teoretycznie zmiany cen akcji może być inny niż opisany wcześniej.
Decydujący czynnik