Wczorajszą sesję indeks WIG20 rozpoczął z poziomu poniedziałkowego szczytu. Raz jeszcze jednak okazało się, że im bliżej poziomu 1490 pkt, tym trudniej go pokonać z biegu, po niemalże nieprzerwanym wzroście o kilkaset punktów.
Pierwotnie przewidywałem, że ten opór nie zostanie pokonany w ramach obecnego średnioterminowego trendu oraz że indeks upora się z nim, ale w ramach trendu długookresowego. Spodziewałem się, że głębsza korekta rozpocznie się właśnie z tego poziomu. Obecnie uważam, że poziom ten zostanie pokonany już wkrótce, a zatrzymanie, z którym mamy do czynienia, ma charakter korekty w biegu lub konsolidacji, z której wybicie nastąpi w górę.
Za takim scenariuszem przemawia już nie tyle układ techniczny, co zachowanie poszczególnych papierów, a dokładniej trwająca bez przerwy wymiana liderów rynku. Na poniedziałkowej sesji wystarczy wymienić na przykład Dębicę, a na wtorkowej Softbank, dzięki któremu właśnie zanotowaliśmy tak wysokie otwarcie. Późniejsze jego zachowanie pokazało, że wygrana w przetargu była uwzględniona w cenie już od dawna. Nadal do mocnego trendu wzrostowego nie mogą dołączyć PKN i TP, które wzrosły relatywnie mniej niż inne spółki z koszyka WIG20.
Utrzymującemu się w ciagu dnia spadkowi towarzyszył nadal wysoki obrót. Dobrze rokuje to na przyszłość, gdyż przy minimalnej zniżce inwestorzy nie zaczęli gremialnie opuszczać rynku. Wydaje się, że co odważniejsi nadal akumulują akcje i to oni zarobią najwięcej po pokonaniu przez WIG20 oporu.
Żeby obraz rynku nie był zbyt różowy należy zauważyć, że większość, oscylatorów nie potwierdza obecności stabilnego trendu wzrostowego. Rozchwiał się między innymi Ultimate, a RSI ponownie odnotowuje wartości powyżej 70 pkt, co w przeszłości niemal zawsze wywoływało mniej lub bardziej silną korektę spadkową. Tak czy inaczej, rynek nadal jest bardzo silny.