Wtorek, co za sesja! Zaczęło się od porannego ataku dolar-optymistów, po silnym wzroście na giełdach za oceanem. Kurs EUR/USD pokonał silne wsparcie na 1,1120, bardzo szybko zbliżając się do kolejnego, kluczowego dla analityków technicznych poziomu 1,1085 (którego pokonanie długoterminowo otwiera drogę nawet do 1,02). Lepszy od oczekiwań indeks ZEW wsparł euro tylko na moment.
Na polskim rynku inwestorzy zagraniczni masowo kupowali za złotego dolary. Kurs USD/PLN osiągnął 3,95 i tak naprawdę przygotowani byliśmy do lotu do poziomu 4,00. Rynek opanował jednak nerwy, pojawiły się oferty kupna złotego i mimo że w tym momencie kurs EUR/USD spadł do 1,1060, kurs USD/PLN powrócił do 3,94.
Godz. 15.54, spóźnione, gorsze od oczekiwanych dane w USA sprowadziły amerykańskie giełdy do zera, kurs EUR/USD wybił się do 1,1110, negując sygnały sprzedaży. Wydaje się jednak, że amerykańskie indeksy chcą rosnąć. Godz. 17.11, Nasdaq + 0,7%, EUR/USD spadł ponownie do 1,1090, USD/PLN - 3,9440, EUR/PLN - 4,3760. Niecierpliwie czekam na dzisiejszą rozgrywkę.