Zakłady Przemysłu Cukierniczego Wawel zdobywają zaufanie inwestorów - kurs spółki systematycznie rośnie, przez ostatni miesiąc o ponad 23%. Wczorajsze obroty mogą oznaczać pojawienie się nowych, większych akcjonariuszy. - Spółką najprawdopodobniej zainteresowali się inwestorzy finansowi - usłyszeliśmy w jednym z biur maklerskich. Taki scenariusz wydaje się bardziej prawdopodobny niż to, że zakupów poprzez swoje firmy dokonuje Hermann Opferkuch. Inwestor ten kontroluje grupę kapitałową, w skład której wchodzi szwajcarska firma Hosta International. Ta ostatnia jest spółką-matką akcjonariuszy Wawelu: firmy WIK (6% głosów na walnym), DOT (13,2%) oraz Marat (niemal 8,9%).
W drugim kwartale Wawel pokazał poprawę wyników. Przychody wyniosły 30,3 mln zł, czyli o 11,5% więcej w porównaniu z tym samym okresem 2002 r., a strata netto zmniejszyła się z ponad 1 mln zł do 920 tys. zł. - Z optymizmem patrzymy w drugą połowę roku - mówi Dariusz Orłowski, prezes ZPC Wawel. - Miesiące od maja do lipca, ze względu na temperaturę, są tradycyjnie dla nas trudne. Specjalizujemy się w produkcji czekolady twardej nadziewanej i w tym czasie obserwujemy spadek sprzedaży - dodaje.
Niekorzystny wpływ na wynik netto miał wzrost cen ziarna kakaowego. Spółka szacuje, że z tego tytułu miała o 0,6 mln zł wyższe koszty. Firma natomiast sprzedała dwie niepotrzebne jej nieruchomości. Zarobiła na tym 0,8 mln zł. Pozyskane środki mają zostać przeznaczone na nową fabrykę. - W czerwcu kupiliśmy działkę pod budowę. Pierwsze prace mogą ruszyć jeszcze w tym roku - zapowiada D. Orłowski. Przybliżone nakłady na inwestycję, która powinna zakończyć się przed 2006 r., wynoszą 50 mln zł. Fabryka ma scentralizować działalność spółki i zwiększyć jej moce produkcyjne.