Reklama

Ożywienie nabrało tempa

Sytuacja w przemyśle poprawia się z miesiąca na miesiąc. W lipcu produkcja wzrosła rok do roku o 10,3%, grubo powyżej oczekiwań analityków. Po raz pierwszy od trzech lat dodatnia była dynamika produkcji budowlanej. Ekonomiści myślą już o podwyższeniu prognoz wzrostu gospodarczego.

Publikacja: 21.08.2003 09:38

- To bardzo dobre dane - mówi Marek Zuber, główny ekonomista TMS. - Sądzę, że w grudniu roczna dynamika produkcji przemysłowej może przekroczyć 15%.

W stosunku do czerwca produkcja zwiększyła się w lipcu o 2,3%. GUS opublikował też dane "oczyszczone" z czynników o charakterze sezonowym. Wynika z nich, że wzrost rok do roku wyniósł aż 9,8%.

Większy popyt wewnętrzny

- Motorem wzrostu produkcji pozostaje eksport. Najlepsze wyniki osiągają te branże, które sprzedają swoje produkty za granicą. Ale działów przemysłu mających dodatnią dynamikę produkcji jest coraz więcej - twierdzi Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku. W lipcu, podobnie jak w poprzednich miesiącach, najszybciej rosła produkcja pojazdów mechanicznych, mebli oraz sprzętu telekomunikacyjnego. - Sam eksport nie byłby w stanie doprowadzić do tak znaczącego zwiększenia produkcji. Dlatego można sądzić, że nastąpiło ożywienie w popycie wewnętrznym - ocenia M. Zuber.

Według Macieja Relugi, głównego ekonomisty BZ WBK, rosnąca już od wielu miesięcy produkcja świadczy o tym, że nastąpiło odbicie w inwestycjach. - W trzecim kwartale dynamika inwestycji powinna być dodatnia. Ale jest też bardzo prawdopodobne, że niewielki wzrost nastąpił już w drugim kwartale - mówi M. Reluga. Wydatki przedsiębiorstw na maszyny i urządzenia spadają od wielu miesięcy. W okresie styczeń-marzec br. skurczyły się rok do roku o 3,6%. Według ekonomistów, bez odbicia w inwestycjach nie ma mowy o trwałym ożywieniu gospodarczym.

Reklama
Reklama

W budownictwie na plusie

GUS opublikował też wczoraj dane o produkcji budowlanej. Po raz pierwszy od trzech lat roczna dynamika była dodatnia (wzrost o 1,6%). Najlepsze wyniki osiągnęły firmy przygotowujące teren pod budowę i przedsiębiorstwa wykonujące roboty wykończeniowe. Analitycy cieszą się z tych informacji, ale zalecają powstrzymać optymizm. - To jeszcze nie jest ożywienie - mówi M. Zuber. - Dane uwzględniające czynniki o charakterze sezonowym nadal są kiepskie - przypomina M. Reluga (produkcja budowlana po uwzględnieniu tych czynników była w lipcu o 4,4% mniejsza niż przed rokiem).

Mimo to ekonomiści dobrze oceniają tempo, w jakim poprawia się koniunktura w polskiej gospodarce. Mogą o tym świadczyć plany kolejnej już w tym roku podwyżki prognoz wzrostu PKB. Taką decyzję rozważają w tej chwili m.in. BZ WBK, Deutsche Bank i Pekao.

Stopy bez zmian?

Specjaliści nie są natomiast jednomyślni w swoich oczekiwaniach dotyczących poziomu stóp procentowych. Za cięciem przemawia, ich zdaniem, to, że ożywienie w gospodarce nie pociąga za sobą wzrostu inflacji. W lipcu wskaźnik cen konsumpcyjnych wyniósł tyle samo, ile w czerwcu, czyli 0,8%. Wczoraj GUS poinformował też, że ceny producentów wzrosły w zeszłym miesiącu o 1,8% rok do roku, wobec 2% w czerwcu. Ale jednocześnie zwracają uwagę na planowane zwiększenie deficytu budżetowego w przyszłym roku oraz niepewność co do ostatecznego składu Rady Polityki Pieniężnej podczas sierpniowego głosowania. Cezary Józefiak z RPP powiedział wczoraj Reutersowi, że nie ma podstaw do redukcji stóp procentowych, bo gospodarka przyspiesza, a Rada przewiduje wzrost inflacji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama