Ministerstwo Rolnictwa już wydało zgodę na uruchomienie kredytów w sześciu województwach. - Na obszarach, gdzie szkody były największe, tzn. w województwach: kujawsko--pomorskim, lubuskim, wielkopolskim i zachodnio-pomorskim, kredyty klęskowe już zostały uruchomione - stwierdził wiceminister rolnictwa Stanisław Kowalczyk.
Straty w tych województwach MR szacuje na 1,4 mld zł. - Jesteśmy w stałym kontakcie z wojewodami i znamy sytuację we wszystkich regionach, nie tylko tych, które wnioski już złożyły - powiedział. - Najgorsze mamy już za sobą. W pozostałych województwach straty nie są takie wysokie. Myślę, że w całym kraju rolnicy nie stracili więcej niż 1,8 mld zł. Jedynie w Łódzkiem szkody są większe i wynoszą około 150 mln zł - dodał.
Dla rolników oprocentowanie kredytów wynosi tylko 2%. Banki za pożyczenie pieniędzy pobierają około 7%. Różnicę dopłaca Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. - Ministerstwo zgłosiło projekt obniżenia oprocentowania tych kredytów. Chcemy, aby rolnicy płacili 1,2% - mówi S. Kowalczyk. - Wystąpiliśmy też o zmianę przepisów, tak aby ARiMR mogła je poręczać - dodał.
MR szacuje, że rolnicy pożyczą w bankach na preferencyjnych warunkach około 1,1 mld zł. Z tego wynika, że Agencja będzie musiała dopłacić od 55 do 63 mln złotych. - Z pewnością nie zabraknie pieniędzy na dopłaty. ARiMR jest przygotowana do obsługi zadłużenia i posiada odpowiednie środki - zapewnił Dariusz Mamiński z Biura Prasowego Ministerstwa Rolnictwa.