Reklama

Rynki wschodzące znowu atrakcyjne

Dla zagranicznych inwestorów wschodzące rynki (emerging markets) zaczęły być znów miejscem obiecujących lokat kapitału, choć wciąż o podwyższonym ryzyku. Dotyczy to zarówno inwestycji w akcje, jak i obligacje.

Publikacja: 21.08.2003 10:13

Od końca 2002 r. prowadzony przez Morgan Stanley indeks Emerging Markets Free (EMF) wzrósł prawie o 20% w ujęciu dolarowym. Niektóre narodowe giełdy w takich krajach, jak Wenezuela, Argentyna, Sri Lanka czy Tajlandia, odnotowały wzrost w granicach 37%-61%. Liczby są znacznie wyższe niż w przypadku zwyżkujących indeksów na giełdach w USA czy Japonii.

Analitycy Morgan Stanley zalecili zwiększenie lokat kapitałowych w emerging markets, przy konstruowaniu globalnego portfela inwestycyjnego. Za najbardziej obiecujące uznali giełdy w Brazylii, Rosji, RPA, Korei Południowej oraz Tajlandii.

Z analiz nowojorskiej firmy badawczej Heckman Global Advisors wynika, że zostały nawet zachwiane proporcje w rozłożeniu kapitału między emerging markets a głównymi rynkami Europy Zachodniej, USA oraz Japonii. Heckman przeanalizował 36 czołowych rynków świata. Siedem najbardziej dynamicznych (ale bez Polski) zaliczanych jest do grupy emerging markets.

Według wielu analityków, rynki te wciąż mają przed sobą obiecujące perspektywy solidnych wzrostów. Ulubionym regionem zachodnich specjalistów od emerging markets nie jest jednak Europa Wschodnia, ale Azja z jedną główną siłą napędową - gospodarką chińską. Po zakończeniu epidemii SARS zwróciło się w tym kierunku wielu dużych inwestorów instytucjonalnych, w tym najpotężniejsza instytucja finansowa w USA - Citigroup. Sporym zainteresowaniem cieszy się także Rosja, mimo dochodzenia w sprawie koncernu naftowego Jukos.

Zwiększone zainteresowanie wschodzącymi rynkami można zauważyć także w sektorze obligacji skarbowych. Według najnowszego raportu Standard& Poors, dochody z emisji tych papierów wzrosły w tym roku o 18,9% (licząc od początku roku do 6 sierpnia) i wyniosły łącznie 61,3 mld USD. Rekordowy w tym roku pod względem sprzedaży obligacji okazał się lipiec, kiedy wartość ofert sięgnęła 11,7 mld USD. Inwestorów skłania do inwestowania na emerging markets perspektywa wyższych zwrotów i niskie stopy procentowe. Nie bez znaczenia jest także poprawa wiarygodności banków centralnych w krajach zaliczanych do wschodzących rynków, gdzie po azjatyckim i rosyjskim kryzysie finansowym wprowadzono nowe mechanizmy zabezpieczające przed kolejną katastrofą. Podobne tendencje można także zaobserwować na rynku papierów dłużnych spółek publicznych.

Reklama
Reklama

Według podziału S&P, najchętniej pożyczającym regionem jest strefa Azji-Pacyfiku, która wyprzedza Amerykę Łacińską. Kraje Europy Środkowej nie odgrywają tu większej roli, ustępując nawet grupie krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, a przede wszystkim Rosji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama