W pierwszym półroczu przedsiębiorstwa rozpoczęły blisko 25 tys. projektów inwestycyjnych. Ich wartość była o ok. 31% większa niż w analogicznym okresie ub.r. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku firmy, które wytwarzają maszyny i urządzenia, odnotowały ponadprzeciętny wzrost produkcji. Wyniósł on 14% i był prawie dwukrotnie większy od wzrostu w całym przemyśle. - Przy tych danych stawiamy wykrzyknik - stwierdził Janusz Witkowski, wiceprezes GUS.
W jego opinii, optymistycznych informacji na temat inwestycji dostarcza też budownictwo, chociaż cała branża nadal pogrążona jest w kryzysie. W lipcu sprzedaż robót o charakterze inwestycyjnym rosła szybciej niż całej produkcji budowlanej (zwiększyła się ona rok do roku o 1,6% i był to pierwszy dodatni wynik od trzech lat).
Według wiceprezesa GUS, łączne wydatki przedsiębiorstw na maszyny i budowle ciągle się kurczą, ale skala spadków jest dużo mniejsza niż przed rokiem (w pierwszym półroczu nieco ponad 2% wobec kilkunastu procent przed rokiem). Dane te są wnikliwie analizowane przez ekonomistów. Od nich zależy bowiem, czy wzrost w gospodarce ma charakter trwały.
Firmy więcej sprzedają
Jednym z najważniejszych powodów ożywienia w inwestycjach jest znacząca poprawa wyników finansowych przedsiębiorstw. - Nie jest to wyłącznie efekt działalności finansowej, ale wzrostu sprzedaży - mówi J. Witkowski. W pierwszym półroczu przychody ze sprzedaży były o 11,4% większe niż przed rokiem, a do tego ich dynamika przewyższała dynamikę kosztów. - Poprawa wyników dotyczy nie tylko sektora prywatnego, ale również publicznego - podkreśla wiceprezes. - Wynik netto przedsiębiorstw wzrósł do 8,8 mld zł, z 1,5 mld zł przed rokiem, a do tego znacząco zwiększyła się liczba firm osiągających zyski - dodaje. Jego zdaniem, zapowiedzią zwiększenia wydatków na inwestycje mogą też być wyniki badań koniunktury, które wskazują, że firmy oczekują wzrostu popytu na swoje produkty.