O decyzji EBOiRu poinformował w poniedziałek w Wilnie Jonas Kazlauskas, wicedyrektor Litewskiej Agencji Energetycznej, cytowany przez agencję BNS Baltic News Service, który powiedział, że bank "zgodził się współfinansować ten projekt i może stać się jednym z udziałowców nowego przedsięwzięcia". Konkretna wartość funduszy miałaby być ustalona, jak twierdzi, podczas negocjacji.
"W lipcu była inicjatywa od premierów obu krajów, którzy wysłali zapytanie do UE w sprawie ewentualnej pomocy w finansowaniu tego projektu. Do tej pory PSE nie otrzymały odpowiedzi ze strony UE. Na podstawie informacji prasowej wiemy, że EBOiR jest tym projektem zainteresowany. My jednak nie mamy potwierdzenia o zainteresowaniu inwestycją ze strony banku" - powiedziała ISB Regina Wegnerowska, rzecznik prasowy PSE.
"Na razie cały czas trwają prace nad badaniem opłacalności tego przedsięwzięcia. Są one prowadzone z różną intensywnością, ostatnio z nieco większą. Nie możemy podać żadnych szczegółów. Chodzi o połączenie systemu energetycznego Polski z systemami krajów nadbałtyckich. Zarys projektu został przedstawiony w liście do UE" - dodała.
W poniedziałek nie udało się uzyskać stanowiska EBOiR w tej sprawie, gdyż ze względu na państwowe święto w wielkiej Brytanii instytucja ta była zamknięta. O decyzji EBOiRu nic nie wie również ministerstwo gospodarki.
"Stanowisko EBOiRu do nas nie dotarło. Być może EBOiR jest gotów finansować to przedsięwzięcie, ale my nic o tym nie wiemy. Litwa jest zainteresowana zwiększeniem swojego bezpieczeństwa energetycznego, podobnie jak Polska, która uzyskałaby również dostęp do większego zasilania. Projekt broniłby się ekonomicznie, ale po spełnieniu pewnych warunków, po uzyskaniu finansowania od UE. Każde powiązanie z systemami zewnętrznymi zwiększa nasze bezpieczeństwo" - powiedział w poniedziałek agencji ISB Wojciech Tabiś, który prowadzi projekt ze strony resortu gospodarki.